Skupiska gwiezdne
wielkie przestrzenie
promieniowania
echa dawnych spraw
to ona właśnie
mleczna galaktyka
gwiezdny szlak
mleczna droga
jasna smuga gwiazd
czerwonych olbrzymów
białych karłów
obumarłych mas
miliardy lat trwa
stworzyła
nas.
Jednym z ważnych pytań w kosmologii jest kwestia występowania życia we Wszechświecie. Biorąc pod uwagę nieprawdopodobny ogrom Wszechświata z niezliczoną ilością galaktyk, gwiazd, planet i księżyców, chętnie poddajemy się sugestii, że życie jest częstym fenomenem kosmicznym. Nie mamy jednak dotąd żadnego dowodu, że tak jest naprawdę.
Pytanie o to, czy życie na Ziemi jest unikatowym fenomenem czy zjawiskiem powszechnie występującym we Wszechświecie, jest z punktu widzenia nauki, filozofii i religii jednym z fundamentalnych pytań naszych czasów.
Wielkim osiągnięciem ewolucyjnym życia na Ziemi było pojawienie się homininów (ludzi). Homo sapiens osiągnął wysoki stopień rozwoju mózgu, co spowodowało powstanie świadomości i umysłu. Osiągnięcie tak wysokiego stopnia rozwoju jest niewątpliwie zjawiskiem szczególnym. Powstaje zatem dodatkowe pytanie, czy jest to zjawisko całkowicie unikatowe czy też w olbrzymim Wszechświecie istoty świadome się jednak pojawiają?
Historia życia na Ziemi to przekaz o wzrastającej złożoności, od jednokomórkowców po organizmy wielokomórkowe i cywilizację technologiczną. Ale czy życie zawsze ewoluuje w kierunku istot świadomych? Czy ewolucja jest inteligentnym projektem czy serią ślepych przypadków? Tego ostatecznie nie wiemy.
Na planecie niezbyt odbiegającej od Ziemi pojawienie się chemicznych molekuł związków organicznych w rodzaju aminokwasów, polisacharydów, lipidów, związków proteinowych i nukleinowych jest niewątpliwie możliwe. Przejście od monomerów do polimerów także nie jest trudnością nie do pokonania. Jednak dalsza droga prowadząca do wytworzenia się funkcjonujących żywych komórek, jest już niezmiernie skomplikowana i wysoce problematyczna. To stało się na Ziemi, więc jest możliwe, nie znamy jednak mechanizmu, który to spowodował. Prawdopodobnie na wielu planetach istnieją makromolekuły chemiczne, ale to nie oznacza, że istnieje tam także życie. Możliwość powstania życia nie oznacza automatycznej konieczności jego wytworzenia.
Nasza galaktyka – Droga Mleczna – jest jedną z bilionów galaktyk we Wszechświecie. Każda przeciętna galaktyka zawiera kilkaset miliardów gwiazd, a wokół wielu z nich krążą planety, także podobne do Ziemi. Istnieje zatem teoretyczna możliwość, że na niektórych z nich funkcjonuje życie. Poszukiwanie ziemiopodobnych planet trwa już kilkadziesiąt lat i niejednokrotnie zakończyło się pozornym sukcesem. Nie oznacza to jednak, że te egzoplanety są z Ziemią identyczne. Biorąc pod uwagę kluczowe dla życia pierwiastki chemiczne, geologię, chemię, historię przemian i uwarunkowań kosmicznych, szanse na znalezienie dokładnie „drugiej” Ziemi, wydają się znikome. Wykluczyć jednocześnie nie można, że właśnie te „szczególne” parametry Ziemi spowodowały pojawienie się na niej życia. Jest także pewne, że historia życia na Ziemi zależała w znacznym stopniu od właściwości i szczególnego charakteru naszej planety.
Co nie mniej jednak, jeśli na niektórych egzoplanetach życie w postaci jednokomórkowej powstało, to czy tworzy ono organizmy o budowie wielokomórkowej – hierarchicznej? Na Ziemi życie jednokomórkowe – prokariotyczne trwało bardzo długo, bo ponad dwa miliardy lat. Dalszemu rozwojowi życia przysłużył się dopiero, być może przypadek, ponieważ doszło do symbiotycznego połączenia się komórek bakteryjnych z komórkami archeonów. Dwa miliardy lat życie poszukiwało tego rozwiązania. W końcu znalazło i powstały nowe komórki eukariotyczne, które, przełamując barierę energetyczną, zaczęły tworzyć organizmy wielokomórkowe. Świadczy to o tym, że powstanie organizmów wielokomórkowych, jest bardzo trudno osiągalne, może wręcz przypadkowe.
Bardzo trudno jest przyjąć, że w warunkach innych planet niż Ziemia, ewolucja życia przebiega podobnie. Gdyby tak było, to byłaby to ewolucja kierunkowa, także nasza ziemska, co nie byłoby zgodne z założeniami ewolucji darwinowskiej.
Jednak, jeśli życie podobne do ziemskiego w innych lokalizacjach kosmicznych rzeczywiście istnieje, to tam, gdzie komórki uzyskują zdolność tworzenia organizmów wielokomórkowych, proces rozwojowy może być w ogólnym zarysie zbliżony do ziemskiego. Tam natomiast, gdzie komórki nie wchodzą w procesy ewolucyjne, być może tworzą całkiem inne, nieznane formy życia. Miliardy komórek powiązane jakimiś układami symbiotycznymi może tworzą wyższe struktury życiowe. Przecież np. mózg to miliardy wyspecjalizowanych komórek w funkcjonalny sposób ze sobą połączonych.
Jeśli życie typu ziemskiego (biochemiczno-biofizyczno-informatyczne) gdzieś we Wszechświecie istnieje, to mechanizmy rozwojowe (molekularne, ewolucyjne), pomimo niewątpliwych różnic, mogą być podobne. Organizmy jednak podlegają daleko idącej zmienności pod wpływem zarówno czynników genetycznych jak i środowiskowych. Przebieg ewolucji nigdy nie będzie identyczny. Zatem powstające organizmy i biosfery mogą się istotnie różnić.
Podsumowując – byłoby niewątpliwie bardzo dziwne, gdyby w olbrzymim Wszechświecie życie istniało tylko na Ziemi. Nie ma jednak dotąd żadnych dowodów, że jest inaczej. Szeroko sugerowane koncepcje, zwłaszcza odnośnie do istnienia świadomego życia kosmicznego, są wytworem fantazji i mają wyłącznie walory literackie. Nie jest wykluczone jednak, że proste życie jednokomórkowe we Wszechświecie występuje. Życie wielokomórkowe, na wyższym stopniu rozwoju, jeśli istnieje, jest prawdopodobnie mniej powszechne. Życie świadome natomiast może być całkowicie unikatowe i fakt, że istnieje na planecie Ziemia, stanowi, mimo zasady kopernikańskiej, o wyjątkowości naszego miejsca we Wszechświecie. Choć Ziemia obraca się wokół skromnej żółtej gwiazdy na peryferiach pewnej spiralnej galaktyki, która jest jedną z setek miliardów galaktyk istniejących w widzialnym Wszechświecie, to jednak fakt obecności w tym miejscu świadomego życia jest wartością wyjątkową.
Dobrze byłoby, aby ludzkość zdała sobie sprawę z tego faktu i zaprzestała wielu bezsensownych działań, które grożą jej istnieniu. Życie na Ziemi jest wartością nadrzędną, która powinna być chroniona i zachowana. Jest wartością całego Wszechświata.
Prof. dr hab. Jan Kopcewicz – emerytowany profesor biologii, były rektor UMK