Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Wstęp do prawa zasobów kosmicznych

obrazek:

„Najcenniejszym we wszechświecie surowcem jest przyprawa zwana melanżem”. Słowa te wypowiada księżniczka Irulan na początku filmu Davida Lyncha pod tytułem „Diuna”. Melanż był surowcem o specjalnych właściwościach, pozyskiwanym w odległej przyszłości na piaszczystej planecie Arrakis („Diuna”). Jest to prawdopodobnie najbardziej znana fantastycznonaukowa wizja tak zwanego górnictwa kosmicznego. Pozyskiwania zasobów w kosmosie nie należy jednak wiązać wyłącznie z fantastyką naukową.

Problematyka ta stanowi aktualnie przedmiot wzmożonej debaty politycznej, naukowej i gospodarczej. Biorą w niej udział państwa, które można określić jako wiodące prym w przestrzeni kosmicznej (np. USA) oraz państwa, których w taki sposób scharakteryzować nie można (np. Polska). Aktywność w tej dyskusji przejawiają również osoby (podmioty) prywatne. Warto zatem już dziś poświęcić szerszą uwagę takim zagadnieniom jak pojęcie „zasobu kosmicznego i asteroidalnego”, cele pozyskiwania zasobów kosmicznych oraz nabycie własność zasobu kosmicznego w celu nienaukowym.

Pojęcie „zasobu kosmicznego i asteroidalnego”

Kluczowym pojęciem z punktu widzenia omawianej problematyki jest pojęcie „zasobu kosmicznego” (space resource). Odwołując się do dorobku Haskiej Grupy Roboczej do spraw Zarządu Zasobami Kosmicznymi można wskazać, że zasobem kosmicznym jest nieożywiony (abiotyczny) i możliwy do pozyskania (ekstraktywny) zasób, dla którego przestrzeń kosmiczna jest pierwotnym miejscem występowania (in situ). Warto odnieść się szerzej do poszczególnych elementów tej definicji.

Po pierwsze o zasobie kosmicznym można mówić tylko wtedy, gdy występuje on w przestrzeni kosmicznej. Granica między przestrzenią powietrzną i przestrzenią kosmiczną znajduje się na wysokości stu kilometrów nad poziomem morza (linia Kármána), zgodnie z dominującym poglądem w tym zakresie. Zasób kosmiczny to zatem zasób występujący powyżej setnego kilometra nad poziomem morza. Teoretycznie jest on zasobem kosmicznym niezależnie od tego, w jakim miejscu w przestrzeni kosmicznej występuje. Przyjąć jednak należy, że chodzi tu przede wszystkim o zasoby kosmiczne występujące na ciałach niebieskich, w tym na planetach (np. Mars) i ich naturalnych satelitach (np. Księżyc – por. Ryc. 1), na planetach karłowatych (np. Ceres) oraz na małych ciałach Układu Słonecznego (np. na planetoidzie Ryugu – por. Ryc. 2).

Po drugie, dla zasobu kosmicznego przestrzeń kosmiczna musi być pierwotnym miejscem występowania. Kryterium tego nie spełnia przede wszystkim to, co zostało wyniesione przez ludzkość w przestrzeń kosmiczną. Po trzecie, zasobem kosmicznym jest tylko zasób nieożywiony. Jeżeli zatem życie istnieje gdzieś poza Ziemią, to niezależnie od jego formy, nie jest ono zasobem kosmicznym. Po czwarte, zasobem kosmicznym jest tylko taki zasób, który jest możliwy do pozyskania. Ta przesłanka budzi wątpliwości. Pojawia się bowiem pytanie, na jaki moment należy oceniać ekstraktywność zasobu występującego w kosmosie. Ze względu na rozwój nauki i techniki nie można wykluczyć, że zasób, który aktualnie określany jest jako niemożliwy do pozyskania, w przyszłości oceniony zostanie jako ekstraktywny.

Ryc. 1. Wykorzystanie zasobów kosmicznych występujących na Księżycu

Ryc. 1 

Źródło: European Space Agency, ESA Space Resources Strategy, s. 1

W ujęciu definicji „zasobu kosmicznego” zaproponowanej przez Haską Grupę Roboczą do spraw Zarządu Zasobami Kosmicznymi, zasobami kosmicznymi są w szczególności surowce mineralne i substancje lotne, niezależnie od ich stanu naturalnego. Zdaje się, że w najbliższym czasie istotne znacznie będą miały takie zasoby kosmiczne, jak woda, metale syderofilne (m. in. nikiel, platyna, pallad, złoto i żelazo) oraz metale chalkofilne (m. in. cynk, miedź i srebro). Katalog ten nie ma charakteru zamkniętego. Szczególną uwagę warto zwrócić na wodę. Jej dostępność w przestrzeni kosmicznej warunkuje ciągłość procesów życiowych, a w przyszłości od jej dostępności w kosmosie będzie w dużej mierze uzależniona ciągłość procesów produkcyjnych i procesów o innym charakterze. Z tych powodów wodę określa się jako jeden z najważniejszych zasobów kosmicznych. 

Autorzy definicji „zasobu kosmicznego” wyłączyli z jej zakresu orbity satelitarne, widmo częstotliwości radiowych oraz – co do zasady – energię pochodzącą ze Słońca. Orbitom satelitarnym i widmu częstotliwości radiowych nie można przypisać cechy ekstraktywności. Poza tym zasoby te są już objęte reżimem prawnym. Tworzą go przede wszystkim regulacje Konstytucji i Konwencji Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego z dnia 22 grudnia 1992 roku oraz postanowienia Regulaminu Radiotelekomunikacyjnego Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego z 2016 roku.

Zasada, którą sformułowano w kontekście energii pochodzącej ze Słońca, nie dotyczy energii słonecznej pozyskanej z miejsca, które ze względu na swoje cechy może być określone jako unikalne i rzadko występujące w przestrzeni kosmicznej. Do takich miejsc można zliczyć „szczyty wiecznego światła” (peaks of eternal light). Rozumie się przez nie miejsca na powierzchni ciała niebieskiego, gdzie światło słoneczne jest niemal stale obecne. Takie miejsce można znaleźć na przykład na Księżycu.

Niektórzy uczestnicy dyskusji na temat pozyskiwania zasobów w kosmosie podnoszą zarzut nietrafności pojęcia „zasobu kosmicznego”. Skoro bowiem Ziemia jest częścią kosmosu, to zasobem kosmicznym jest również zasób występujący na Ziemi. Podobnych wątpliwości nie budzi pojęcie „zasobu pozaziemskiego” (extraterrestrial resource) i to nim należy posługiwać się w omawianym zakresie.

Przedstawiony zarzut jest zasadny w ujęciu fizycznym. Ziemia jest częścią kosmosu i tezy tej nie wypada nawet rozwijać. Nie jest to jednak jedyny kontekst interpretacyjny, który należy uwzględnić przy ocenie trafności omawianego pojęcia. W ujęciu międzynarodowego prawa kosmicznego Ziemia wraz z przestrzenią powietrzną nie jest częścią przestrzeni kosmicznej. Innymi słowy, międzynarodowe prawo kosmiczne dzieli wszechświat na dwie części, na Ziemię wraz z otoką aeronautyczną oraz na kosmos.

W znaczeniu prawnym pojęcie „zasobu kosmicznego” nie obejmuje zatem zasobów występujących na Ziemi, nie jest więc ono pozbawione sensu. Pojęciem „zasobu kosmicznego” można posługiwać się w dyskusji na temat pozyskiwania zasobów w przestrzeni kosmicznej. Ma ona bowiem charakter interdyscyplinarny i nie omija zagadnień z zakresu nauk społecznych, do których zaliczają się nauki prawne.

Z zagadnieniem pozyskiwania zasobów kosmicznych związane jest także pojęcie „zasobu asteroidalnego” (asteroid resource). Zakres tego pojęcia jest węższy niż pojęcia „zasobu kosmicznego”, chodzi tu bowiem o zasób kosmiczny wstępujący na planetoidach (asteroidach). Każdy zasób asteroidalny jest zasobem kosmicznym, natomiast nie każdy zasób kosmiczny jest zasobem astroidalnym. Tak kształtuje się relacja między pojęciem „zasobu asteroidalnego” i „zasobu kosmicznego”.

Ryc. 2. Pozyskiwania zasobów kosmicznych występujących na planetoidach – ocena koncepcji w ujęciu trzech kryteriów

 Ryc. 2

Źródło: L. Andreescu, C. Baboschi, K. Cuhls et al., 100 Radical Innovation Breakthroughs for the future, Luxembourg 2019, s. 218

Cele pozyskiwania zasobów kosmicznych

Pozyskiwanie zasobów kosmicznych nie jest celem, lecz środkiem do osiągnięcia różnych celów. Dwa z nich mają znaczenie podstawowe. Zasoby kosmiczne mogą rozwiązać problem kończących się na Ziemi zasobów o charakterze nieodnawialnym (pro terra space resources). Jest to cel krótkoterminowy, jeśli odnieść go do drugiego celu. Pozyskiwanie zasobów kosmicznych warunkuje „podbój” kosmosu przez człowieka (pro toto orbe terra exclusa space resources).

W dłuższej perspektywie nie ma bowiem możliwości, aby był on realizowany w oparciu o zasoby pochodzące z Ziemi. Wynika to przede wszystkim z ograniczonych „zdolności zasobowych” Ziemi, z kosztów ich wynoszenia w kosmos i transportu do właściwego miejsca w przestrzeni kosmicznej oraz z odległości między poszczególnymi miejscami w kosmosie i czasu niezbędnego do przemieszczenia się między nimi.

Na znaczenie pozyskiwania zasobów w przestrzeni kosmicznej dla ekspansji człowieka w kosmosie zwrócił uwagę prawie sto lat temu Konstanty Ciołkowski, jeden z ojców kosmonautyki polskiego pochodzenia. W publikacji z 1926 roku pod tytułem „Исследование мировых пространств реактивными приборами. Переиздание работ 1903 и 1911 г. с некоторыми изменениями и дополнениями” („Badanie przestrzeni świata przy pomocy urządzeń odrzutowych. Przedruk prac z 1903 i 1911 r. z pewnymi zmianami i uzupełnieniami”) określił on w szesnastu punktach działania, których podjęcie ma umożliwić ludzkości opuszczenie Układu Słonecznego. Dwa z nich dotyczą pozyskiwania zasobów w kosmosie.

W punkcie jedenastym autor odwołał się do energii słonecznej jako do zasobu, który umożliwia między innymi podróżowanie po Układzie Słonecznym. Punkt dwunasty dotyczy natomiast kolonizacji ciał niebieskich w pasie planetoid (asteroid) oraz kolonizacji innych małych ciał Układu Słonecznego. Taka kolonizacja nie jest możliwa bez pozyskiwania zasobów in situ. Można zatem przyjąć, że punkt ten pośrednio odnosi się do omawianego zagadnienia.  

Nabycie własności zasobu kosmicznego w celu nienaukowym

Centralnym zagadnieniem prawnym związanym z pozyskiwaniem zasobów kosmicznych jest zagadnienie nabycia ich własności. Pytanie podstawowe, jeśli chodzi o tę problematykę brzmi następująco, czy można nabyć własność zasobu kosmicznego w celu nienaukowym, w szczególności w celu komercyjnym. Przepisy czterech z pięciu umów międzynarodowych, składających się na kanon międzynarodowego prawa kosmicznego (corpus iuris spatialis) nie odnoszą się wprost do tego zagadnienia.

Chodzi tu o normy Układu o zasadach działalności państw w zakresie badań i użytkowania przestrzeni kosmicznej, łącznie z Księżycem i innymi ciałami niebieskimi z dnia 27 stycznia 1967 roku („Układ kosmiczny”), Umowy o ratowaniu kosmonautów, powrocie kosmonautów i zwrocie obiektów wypuszczonych w przestrzeń kosmiczną z dnia 22 kwietnia 1968 roku („Umowa o ratowaniu kosmonautów”), Konwencji o międzynarodowej odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez obiekty kosmiczne z dnia 29 marca 1972 roku („Konwencja o odpowiedzialności za szkody”) oraz Konwencji o rejestracji obiektów wypuszczonych w przestrzeń kosmiczną z dnia 14 stycznia 1975 roku („Konwencja o rejestracji obiektów”). Wymienione umowy międzynarodowe współtworzą systemy prawa wewnętrznego wielu państw na świecie, w tym Polski.

W ocenie części doktryny, treść art. II Układu kosmicznego umożliwia udzielenie negatywnej odpowiedzi na pytanie o dopuszczalność nabycia własności zasobu kosmicznego w celu nienaukowym. Przepis ten formułuje tak zwaną zasadę niezawłaszczalności kosmosu. Przestrzeń kosmiczna, łącznie z Księżycem i innymi ciałami niebieskimi, nie podlega zawłaszczeniu przez państwa ani poprzez ogłoszenie suwerenności, ani w drodze użytkowania lub okupacji, ani w jakikolwiek inny sposób (art. II Układu kosmicznego).  Zdaniem części doktryny, przepis art. II Układu kosmicznego dotyczy zasobów kosmicznych, ponieważ są one częścią przestrzeni kosmicznej.

Norma ta ustanawia zatem zakaz nabycia własności zasobu kosmicznego w celu nienaukowym. Aktualność tego wniosku nie jest uzależniona od „kategorii” potencjalnego nabywcy, co można stwierdzić po analizie całości norm Układu kosmicznego, Umowy o ratowaniu kosmonautów, Konwencji o odpowiedzialności za szkody oraz Konwencji o rejestracji obiektów. Własności zasobu kosmicznego w celu nienaukowym nie mogą zatem nabyć państwa, o których mowa w art. II Układu kosmicznego, lecz także inne osoby (podmioty), w tym osoby (podmioty) prywatne, za czym przemawia na przykład treść art. VI Układu kosmicznego. Krytycy tego poglądu wskazują, że jest on sprzeczny z zasadą wolności kosmosu, wyrażoną w art. I ust. 2-3 Układu kosmicznego.

Na zasadę tę składają się trzy podstawowe swobody: swoboda dostępu do całej przestrzeni kosmicznej, swoboda jej badania i swoboda jej wykorzystywania. Zasada wolności przestrzeni kosmicznej jest naczelną „dyrektywą interpretacyjną” przepisów Układu kosmicznego, Umowy o ratowaniu kosmonautów, Konwencji o odpowiedzialności za szkody oraz Konwencji o rejestracji obiektów.

Jeżeli zatem żadna norma tych umów międzynarodowych nie ustanawia wprost zakazu nabycia własności zasobu kosmicznego w celu nienaukowym, to ze względu na zasadę wolności kosmosu należy po pierwsze odrzucić wykładnię norm tych umów, która prowadzi do wniosku, że taki zakaz obowiązuje. Po drugie należy przyjąć, że w omawianym zakresie istnieje luka prawna, którą można usunąć w prawie wewnętrznym danego państwa albo przyjąć, że art. I ust. 2-3 Układu kosmicznego stanowi samodzielną podstawę prawną nabycia własności zasobu kosmicznego w celu nienaukowym przez państwa oraz inne osoby (podmioty), w tym osoby (podmioty) prywatne. Nie są to jedyne argumenty, jakie uczestnicy przedstawionego sporu przywołują na poparcie swych poglądów. 

Do zagadnienia nabycia własności zasobu kosmicznego w celu nienaukowym wprost odnosi się ostania z pięciu umów międzynarodowych, składających się na kanon międzynarodowego prawa kosmicznego – Układ normujący działalność państw na Księżycu i innych ciałach niebieskich z dnia 18 grudnia 1979 roku („Układ księżycowy”). Zasoby naturalne Księżyca stanowią wspólne dziedzictwo ludzkości (common heritage of mankind), zgodnie z art. 11 ust. 1 Układu księżycowego.

Nie mogą one stać się własnością państwa, międzynarodowej organizacji międzyrządowej lub pozarządowej, organizacji krajowej, jednostki nierządowej oraz osoby fizycznej (art. 11 ust. 3 zd. 1 Układu księżycowego). Przepis art. 11 ust. 3 zd. 1 Układu księżycowego nie ustanawia jednak zakazu eksploatacji zasobów naturalnych występujących na Księżycu. Można ją prowadzić w ramach międzynarodowego reżimu, do ustanowienia którego zobowiązały się państwa strony Układu księżycowego, gdy eksploatacja zasobów naturalnych występujących na Księżycu stanie się możliwa (art. 11 ust. 3 zd. 3 i ust. 5 Układu księżycowego). Reżimu tego nie ustanowiono do chwili obecnej. Przywołane regulacje znajdują zastosowanie również do zasobów naturalnych występujących na innych ciałach niebieskich Układu Słonecznego. Tak kształtuje się zasada (art. 1 ust. 1 Układu księżycowego).

Wobec nieustanowienia międzynarodowego reżimu eksploatacji zasobów naturalnych występujących na Księżycu i innych ciałach niebieskich Układu Słonecznego, którego treść mogłaby mieć znaczenie dla oceny omawianego zagadnienia, można sformułować następujący wniosek. Przepisy Układu księżycowego ustanawiają zakaz nabycia własności zasobu kosmicznego występującego na Księżycu i innych ciałach niebieskich Układu Słonecznego w celu nienaukowym (art. 11 ust. 3 zd. 1 w zw. z art. 1 ust. 1 Układu księżycowego). Aktualność tego wniosku nie jest uzależniona od „kategorii” potencjalnego nabywcy.

Trzeba jednak zauważyć, że liczba państw oraz innych osób (podmiotów), w tym osób (podmiotów) prywatnych, których dotyczy wspomniany zakaz nie jest znaczna. Wynika to przede wszystkim z małej liczby ratyfikacji (przystąpień do) Układu księżycowego. Decyzję w tym zakresie podjęło tylko osiemnaście państw według stanu na koniec kwietnia 2020 roku. Do grupy tych państw należy między innymi Arabia Saudyjska, Australia, Kazachstan i Turcja. Na ratyfikację (przystąpienie do) Układu księżycowego nie zdecydowały się państwa, które odgrywają kluczową rolę w kosmosie (m. in. Chiny, Rosja i USA) oraz państwa, które nie zaliczają się do tej grupy (m. in. Czechy, Polska i Ukraina).

W kilku państwach, które nie związały się Układem księżycowym podjęto decyzję o uregulowaniu „prawa do nabycia zasobu kosmicznego w celu nienaukowym” w prawie wewnętrznym. Jako pierwszy zdecydował się na to amerykański ustawodawca (U.S. Commercial Space Launch Competitiveness Act). Stany Zjednoczone ogłosiły również wolę zawarcia z państwami sojuszniczymi umów, które mają ustanowić zasady współpracy międzynarodowej w zakresie pozyskiwania zasobów kosmicznych, także w celu komercyjnym (Executive Order 13914 on Encouraging International Support for the Recovery and Use of Space Resources). Zbieżność roboczej nazwy tych umów (Artemis Accords) oraz nazwy amerykańskiego programu powrotu człowieka na Księżyc (Artemis) nie jest przypadkowa. Warto mieć to na uwadze.                                                                                             

Mgr Mariusz Tomasz Kłoda – pracownik Wydziału Prawa i Administracji UMK, członek Stowarzyszenia Polskich Profesjonalistów Sektora Kosmicznego oraz Space Generation Advisory Council

Bibliografia:

Andreescu L., Baboschi C., Cuhls K. et al., 100 Radical Innovation Breakthroughs for the future, Luxembourg 2019,

https://ec.europa.eu/info/sites/info/files/research_and_innovation/knowledge_publications_tools_and_data/documents/ec_rtd_radical-innovation-breakthrough_052019.pdf (wejście dnia 30.04.2020 r.).

Ciołkowski K., Исследование мировых пространств реактивными приборами. Переиздание работ 1903 и 1911 г. с некоторыми изменениями и дополнениями, Калyга 1926.

De Oliveira Bittencourt Netto O., Hofmann M., Masson-Zwaan T., Stefoudi D, Building Blocks for the Development of an International Framework for the Governance of Space Activities. A Commentary, Hague 2020.

Durys P., Jasiński F., Wybór aktów prawnych do nauki międzynarodowego prawa lotniczego i kosmicznego, Warszawa 1999.

European Space Agency ESA Space Resources Strategy, https://sci.esa.int/documents/34161/35992/1567260390250-ESA_Space_Resources_Strate-gy.pdf (wejście dnia 30.04.2020 r.).

Górbiel A., Międzynarodowe prawo kosmiczne, Warszawa 1985.

Grzegorczyk M., Prawo kosmiczne, Kraków 1973.

Kłoda M. T., Potrzebne regulacje dotyczące własności zasobu kosmicznego, Dziennik Gazeta Prawna 2016, nr 202.

Muzyka K., The Problems with an International Legal Framework for Asteroid Mining [w:] Deep Space Commodities. Exploration, Production and Trading (red. T. James), Cham 2018.

Skardzińska B., Górnictwo kosmiczne – prawo i perspektywy [w:] Prawne aspekty działalności kosmicznej (red. K. Myszona-Kostrzewa, E. Mreńca, P. B. Zientarski), Warszawa 2019.

White W. M., Geochemistry, Chichester 2013.

pozostałe wiadomości

galeria zdjęć