Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Pionierskie zmagania z COVID-19

obrazek: Prof. Jacek Kubica fot.Mariusz Kowalikowski]
Prof. Jacek Kubica fot. Mariusz Kowalikowski

O prowadzonych w Collegium Medicum UMK badaniach klinicznych nad zastosowaniem leków kardiologicznych w walce z chorobą COVID-19 z prof. dr. hab. Jackiem Kubicą oraz dr. hab. Eliano Navarese, prof. UMK z Katedry Kardiologii i Chorób Wewnętrznych na Wydziale Lekarskim rozmawia Tomasz Ossowski

– Celem badań klinicznych jest weryfikacja możliwości zastosowania wybranych leków kardiologicznych do leczenia chorych zainfekowanych wirusem SARS-CoV-2. Co sprawia, że jako naukowcy upatrują Panowie szansę w tych właśnie lekach?  

Jacek Kubica – Na przełomie listopada i grudnia 2019 roku potwierdzono pierwsze przypadki zakażenia nowym koronawirusem, nazwanym później SARS-CoV-2. W związku z bardzo dużą liczbą zakażeń i szybkim rozprzestrzenianiem się wirusa 11 marca 2020 roku WHO ogłosiła pandemię COVID-19. Na całym świecie trwają poszukiwania skutecznych leków mających zastosowanie w walce z chorobą. Niestety, podejmowane dotąd próby leczenia osób zakażonych SARS-CoV-2 albo zakończyły się niepowodzeniem, albo ich wyniki są niejednoznaczne. Na podstawie wcześniejszych badań na hodowlach komórkowych wykazano, że zablokowanie niektórych kanałów jonowych znajdujących się w błonach komórkowych u człowieka ogranicza inwazję i rozprzestrzenianie się wirusa.

Eliano Navarese – Testowane leki są powszechnie znane i stosowane w kardiologii. Pierwszy z nich jest lekiem antyarytmicznym, stosowanym w leczeniu zaburzeń rytmu takich, jak migotanie przedsionków oraz częstoskurcze nadkomorowe i komorowe. Drugi stosowany jest u pacjentów z nadciśnieniem tętniczym i chorobą wieńcową. Oba te leki wykazują działanie antagonistyczne wobec kanałów jonowych, które odgrywają kluczową rolę w procesie wnikania wirusa do komórki i jego namnażania się w jej wnętrzu.

– Jakie jest „tradycyjne” działanie tych leków w chorobach kardiologicznych, a jakie ich cechy planujecie Panowie zweryfikować w celu nowatorskiego zastosowania w leczeniu
COVID-19?

E.N. – „Tradycyjne”, czyli zgodne z zarejestrowanymi wskazaniami działania pierwszego leku, polegają na zapobieganiu zaburzeniom rytmu serca głównie poprzez wydłużenie czasu trwania repolaryzacji komórek mięśnia sercowego w wyniku zmniejszania wypływu jonów potasu z komórek i zablokowanie napływu jonów wapnia. Drugi lek selektywnie blokuje napływ jonów wapnia z przestrzeni zewnątrzkomórkowej do wnętrza komórek i jest wykorzystywany w leczeniu nadciśnienia tętniczego oraz objawów niedokrwienia serca. Co ciekawe, ten ostatni lek może być także wykorzystywany do wspomagania leczenia cukrzycy. Nasza koncepcja zakłada wykorzystanie dokładnie tych samych mechanizmów komórkowych zupełnie w innym celu.

– Prowadzone są równolegle dwa projekty badawcze. Pierwszy nazywa się ReCOVery-Sirio, czyli wyzdrowienie. Jaki jest jego cel i jakich obejmie pacjentów?

E.N. – Celem tego badania jest analiza wpływu tych leków na replikację wirusa we wczesnych stadiach choroby wirusowej. Badanie już ruszyło dzięki decyzji Jego Magnificencji Rektora UMK, który po analizie naszego projektu zgodził się pokryć jego koszty, na które składają się głównie ubezpieczenie pacjentów oraz przygotowanie elektronicznej dokumentacji. Całość kosztów to około 100 tysięcy złotych.

– Jakie są założenia drugiego projektu badawczego o nazwie PAVIA-Sirio?

J.K. –  Celem tego badania jest zablokowanie możliwości wnikania wirusa do komórki i w ten sposób niedopuszczenie do rozwoju choroby u osób, które miały kontakt z chorymi na COVID-19. Niestety, z uruchomieniem tego projektu musimy poczekać z uwagi na duże koszty wynoszące około 9 milionów złotych. W tym przypadku grupa badana jest znacznie większa, planujemy włączenie około 3000 osób. Wszystkich uczestników musimy ubezpieczyć oraz zdalnie monitorować różne parametry życiowe, a to wszystko wpływa na koszty. Wystąpiliśmy z wnioskiem o grant do NCBiR na to badanie i mamy nadzieję na sukces.

– Jako podstawowe sposoby walki z COVID-19 wymienia się wynalezienie szczepionki lub zastosowanie leków. Szczepionka, uodparniając populację, ma zapobiegać zachorowalności. Leki ordynuje się przede wszystkim pacjentom już chorującym. Czy szczepionka i leki wykluczają się wzajemnie, czy też ich stosowanie może się uzupełniać?

J.K. – Leki, które stosujemy w badaniu ReCOVery-Sirio, są aplikowane osobom chorym, u których szczepionka nie ma zastosowania. Leki w tym badaniu stosujemy we wczesnej fazie choroby dla złagodzenia jej przebiegu i zmniejszenia zakaźności pacjenta. Badanie
ruszyło przed kilkoma dniami w szpitalu w Grudziądzu. Wkrótce dołączą do naszej grupy cztery śląskie szpitale.

E.N. – Działanie szczepionki jest zupełnie inne, ale u osób zdrowych działanie testowanych przez nas leków może być komplementarne. Jeśli bowiem okaże się, że nasza hipoteza jest słuszna i leki są skuteczne, to mogą one zmniejszyć ryzyko infekcji po kontakcie z osobą chorą. To jednak zostanie przetestowane w naszym badaniu PAVIA-Sirio.

– Czy w kardiologii często zdarza się badanie danego leku pod kątem ewentualności jego zastosowania w leczeniu chorób innych niż te, dla których lek został pierwotnie przeznaczony?

J.K. – Można powiedzieć, że to częste zjawisko i wcale nie ogranicza się do kardiologii. Zazwyczaj przypadkowe obserwacje efektów ubocznych leków stosowanych w określonym wskazaniu powodują, że zaczynamy stosować te leki do zupełnie innych celów. Co więcej, często to właśnie te nowe cele stają się głównymi wskazaniami do ich stosowania. W przeszłości było tak w przypadku aspiryny, która pierwotnie miała zastosowanie przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, a obecnie jest głównie lekiem antyagregacyjnym, zmniejszającym krzepliwość krwi. Podobnie inhibitory konwertazy angiotensyny – początkowo przeznaczone do leczenia nadciśnienia, później stały się kluczowym lekiem w leczeniu niewydolności serca, a jeszcze później lekiem używanym do stabilizacji blaszki miażdżycowej, zapobiegającym zawałowi. Ostatnio grupa leków stosowanych w leczeniu chorych z cukrzycą (flozyny) znalazła nowe wskazanie w przypadkach niewydolności serca. Podobnych przykładów jest więcej. W naszym przypadku uzasadnione jest założenie, że te leki nasercowe, które badamy mogą mieć działanie przeciwwirusowe.

– Czy można uznać podejmowane przez Panów badania za pionierskie w walce z chorobą COVID-19?

J.K. – Wszystko zależy od tego, jak zdefiniujemy słowo „pionierskie” – jeśli  chodzi o to, czy ktoś wcześniej prowadził takie badania, to odpowiedź brzmi nie, nikt takich badań nie prowadził, my jesteśmy pierwsi. Można to łatwo sprawdzić w międzynarodowych rejestrach badań klinicznych, w szczególności w najbardziej znanym i największym rejestrze National Institutes of Health, rządowej agencji USA (www.clinicaltrials.gov).

– W badaniach naukowych o tak istotnym znaczeniu dla zwalczania pandemii ważne jest zapewnienie jak najwyższego stopnia ich wiarygodności.

E.N. – Badania zostaną przeprowadzone według rygorystycznych standardów z randomizacją pacjentów (losowy przydział) do badanych metod leczenia i oceną zdarzeń klinicznych przez niezależną komisję  złożoną z autorytetów medycznych niezwiązanych z ośrodkami prowadzącymi badanie.

– Oba te „koronawirusowe” projekty korzystają z tzw. szybkiej ścieżki. Na jakim obecnie etapie są badania?

J.K. –  Badanie ReCOVery-Sirio już się toczy, natomiast badanie PAVIA-Sirio, zakładając
że uda nam się uzyskać finasowanie z grantu, będzie wymagało oceny Komisji Bioetycznej, zgody Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, ubezpieczenia pacjentów, przygotowania elektronicznej karty pacjenta, powołania komitetów sterujących oraz nadzorujących badanie i kilku innych mniej istotnych, ale wymaganych prawnie działań. Trzymajcie kciuki. Jeśli nam się uda – uda się wszystkim!

– Dziękuję za rozmowę.

Rozmowa przeprowadzona 21 maja.

pozostałe wiadomości

galeria zdjęć

Prof. Eliano Navarese [fot.Mariusz Kowalikowski]