Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Dialog pomiędzy rozumem a wiarą

Zdjęcie ilustracyjne
fot. Andrzej Romański

Z ks. prof. dr. hab. Piotrem Roszakiem, prodziekanem ds. strategii badawczej i współpracy z zagranicą Wydziału Teologicznego UMK rozmawia Wojciech Streich

– Kiedy powołano do życia Wydział Teologiczny na UMK?

– Formalnie Wydział Teologiczny rozpoczął swoją działalność 20 lat temu i w tym roku obchodzimy rocznicę tego wydarzenia. Od momentu powstania Wydział integruje środowiska teologiczne naszego regionu, zwłaszcza Włocławka, Pelplina i Torunia.

– Jednak początków toruńskiej teologii należy chyba szukać w 1996 roku, kiedy to prof. Jerzy Bagrowicz utworzył w Instytucie Pedagogiki UMK specjalizację w zakresie pedagogiki chrześcijańskiej, a po roku tamże już w Zakładzie Edukacji Chrześcijańskiej.

– Tak, to był pierwszy krok, który przypominał o długiej tradycji teologii na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie, bo naszych korzeni powinniśmy szukać właśnie tam. Wtedy teologia, która kontynuuje swoją misję już w Toruniu, była wybijającą się i znaczącą dyscypliną nauki. Wiele postaci zostało przypomnianych dzięki badaniom historycznym, w związku z tym nasz Wydział ma dużo dłuższą tradycję historyczną, niż wynika to ze wspomnianej rocznicy i powinniśmy do niej się odwoływać. Teologia w strukturze uniwersytetu nie jest zatem najnowszym wynalazkiem, ale pewnym odnowieniem długiej tradycji, która sięga średniowiecza, kiedy to teologia była organem założycielskim wszelkiego rodzaju wszechnic i miała misję jednoczenia całej ludzkiej wiedzy.

– Skąd wzięła się kadra nowego wydziału?

– W czasach powojennych kształcenie teologiczne odbywało się przede wszystkim w seminariach duchownych. Dzięki wysiłkowi poszczególnych diecezji wysłano naukowców i wykładowców na studia zagraniczne, aby potem nauczali przyszłych kapłanów w seminariach. Była to bardzo wszechstronna edukacja zarówno w wymiarze stricte teologicznym, jak i szerszym, obejmującym literaturę, filozofię i nauki szczegółowe, nie dziwi więc, że wiele osób, które były związane z UMK, włączało się w kształcenie przyszłych duchownych w tamtym okresie, chociaż nie w strukturach samego Uniwersytetu. W naszym przypadku, u początku istnienia Wydziału, były to środowiska Włocławka i Torunia, a potem doszło seminarium z Pelplina. W pewnym sensie stanowią one przypomnienie o średniowiecznych korzeniach uniwersytetów, które składały się przecież z kolegiów, co zresztą do dziś pielęgnuje się w Oxfordzie czy Cambridge.

– Mówimy Wydział Teologiczny, ale na myśli mamy „wydział teologii katolickiej”, prawda?

– Jest to wydział erygowany przez Stolicę Apostolską, w związku z czym przedstawia punkt widzenia i rozwija badania oparte na nauce katolickiej. Niemniej trzeba powiedzieć, że ma misję ekumeniczną, dlatego że chrześcijaństwo w swoich bogatych odnogach i tradycjach jest tutaj obecne i to nie tylko w wymiarze prezentowania tradycji protestanckiej, prawosławnej czy innych tradycji wschodnich katolickich, bo też trzeba o tym pamiętać, ale także przez osoby, pochodzące z innych denominacji chrześcijańskich. Często można było je usłyszeć na naszych sympozjach czy otwartych wykładach, na przykład na temat tradycji żydowskiej interpretacji Pisma Świętego.

W ten sposób rozumiemy misję naszego Wydziału, jako budowanie kultury dialogu również w ramach chrześcijańskiej myśli. Takie spójne świadectwo chrześcijańskie jest w tych czasach bardzo potrzebne, a wypracowane na gruncie teologicznym może, moim zdaniem, wnieść w szeroko rozumiany dialog ekumeniczny nie tylko zrozumienie, ale też pewną podpowiedź teologiczną, którymi drogami należy podążać.

– Jaka jest misja Wydziału?

– Myślę, że można ją zdefiniować jako obecność w ramach struktury Uniwersytetu i troskę o to, aby dialog pomiędzy rozumem a wiarą był nadal kontynuowany w duchu Kopernika, patrona naszego Uniwersytetu i świętego Jana Pawła II, doktora honoris causa UMK, który w encyklice Fides et ratio ukazywał, że uniwersytet jest to szczególna społeczność, w której poszukiwanie prawdy jest naczelnym celem i troską o to, aby prawda stała w centrum i oświecała sens życia człowieka, również sens postępu we wszystkich wymiarach. Chcemy, aby Wydział Teologiczny nie był samotną wyspą w archipelagu różnych wydziałów, ale aby pełnił misję jednoczącą – bo kiedy Kościół powoływał do życia w XIII wieku uniwersytety, to miał na myśli UNIwersytet, rozumiany jako pewną próbę całościowego spojrzenia na rzeczywistość, a nie wycinkowych, fragmentarycznych dostępów do tej rzeczywistości, którą może charakteryzować MULTIwersytet.

Teologia ma funkcję integrującą i chyba nie było przypadkiem to, że w średniowiecznej wszechnicy pełniła rolę spoiwa wszystkich wysiłków. Interesowała się osiągnięciami nauk szczegółowych – często także je inspirowała – ale próbowała harmonizować to, co człowiek, dzięki Objawieniu, wie na temat swojego powołania nadprzyrodzonego i myślę, że taka próba budowania syntezy w czasach, kiedy następuje mocna polaryzacja społeczna, jest wyjątkową misją teologii.

– Na Wydziale działalność naukową prowadzi pięć katedr. Jaki jest ich profil badawczy?

– Każda z nich prowadzi badania w swojej strukturze i metodologii. Z jednej strony mamy teologię historyczną, która opiera się na naukach biblijnych, ale także na okresie historii teologii patrystycznej, średniowiecznej. W ramach tej katedry prowadzone są wyjątkowe badania dotyczące hermeneutyki biblijnej, w ostatnim czasie analizujące chociażby księgę Apokalipsy we współpracy z Wydziałem Sztuk Pięknych, efektem czego jest pokazanie, jak egzegeza poszczególnych fragmentów tej księgi Nowego Testamentu miała ogromny wpływ kulturowy, a powstające m.in. wystawy w tym zakresie – także międzynarodowe – jako pokłosie tych interdyscyplinarnych badań, głęboko to podkreślają.

Funkcjonuje u nas także Katedra Filozofii Chrześcijańskiej, w której dominuje refleksja nad religią i nauką, zwłaszcza w kontekście relacji między osiągnięciami nauk szczegółowych i teologii. Nasze czasopismo Scientia et Fides, znajdujące się w Web of Science, drugie pod względem cytowalności na UMK, pokazuje wyraźnie profil badawczy tej Katedry.

Działa także Katedra Teologii Praktycznej dotycząca aspektów pastoralnych, tego, w jaki sposób nauka chrześcijańska może być stosowana w praktyce życia, jest to też kwestia liturgii i jej właściwego rozumienia.

Inna jeszcze – Katedra Teologii Systematycznej – łączy w sobie gruntowną znajomość nauki chrześcijańskiej opartej na interpretacji Pisma Świętego i Tradycji, a jednocześnie analizuje, jak to się przekłada na sposób życia, duchowość, również na nowe formy życia chrześcijańskiego, oceniając je z perspektywy tekstów fundacyjnych.

Z kolei Katedra Nauk Społecznych i Prawa Kanonicznego bada obecność chrześcijaństwa i jego wpływ na życie społeczne. Obok zagadnień katolickiej nauki społecznej, pracownicy rozwijają szereg projektów dotyczących nowych form terapeutyki, badań nad e-uzależnieniami, wykorzystaniem nowych technologii w dydaktyce.

Ważne są dla nas także nauki o rodzinie. Z określonej wizji człowieka rodzą się strategie wspierania rodziny, tj. rozumienia wyzwań, konfliktów, jakie przed nią stoją, i szukanie sposobów ich rozwiązywania. Stąd kształcimy osoby, które później zasilają kadry różnych instytucji społecznych, pomagających rodzinie i kształtujących życie społeczne na podstawie tej podstawowej komórki społecznej. Jesteśmy przekonani, że rodzina jest wartością fundamentalną, którą trzeba chronić i wzmacniać. Widzimy, że często są wybierane np. kursy dotyczące mediacji rodzinnych czy asystentów rodzinnych. Zajmujemy się również takimi palącymi kwestiami, jak: bezdomność, pomoc osobom starszym, marginalizowanym i wykluczonym.

Widzimy więc, że spektrum obejmuje badania oparte na tradycji i źródłach historycznych, a z drugiej strony interesuje nas współczesność, w której chcemy zrozumieć, jaką rolę może odegrać – w tym nowym odcinku i przy nowych odkryciach naukowych – chrześcijaństwo i w tym dialogu aktywnie uczestniczyć, pokazując, że nie ma sprzeczności między rozumem i wiarą, a z tego połączenia człowiek wychodzi z zyskiem, bo to pobudza ciekawość świata.

Trzeba pamiętać, że to chrześcijańskie spojrzenie na świat przyczyniło się do rozwoju nauki w ogóle, wprowadzając pewne założenia, które stworzyły przyjazny grunt dla nauki. Choćby z tego faktu, że Bóg w chrześcijaństwie jest logosem, a więc sensem czy rozumnością, przekłada się na to, że świat, który od Boga pochodzi, będzie na pewno światem sensownym. Takiego świata możemy oczekiwać i może nie tyle istotne są poszczególne prawa, które odkrywamy, a które w takim powierzchownym odbiorze mogą sprawiać wrażenie, że są przeciwne chrześcijańskiej wierze, ile wydaje się ważniejsze, przy głębszej refleksji, postawienie sobie pytania, dlaczego ten świat w ogóle ma jakieś prawa.

Dlatego chrześcijańska wizja daje, jak to się mówi obecnie, framework, pewne ramy pojęciowe, dzięki którym nauka może funkcjonować i bez wątpienia – jak to pokazują np. badania prof. Mariano Artigasa, fizyka, teologa, filozofa – w nauce współczesnej jest wiele założeń, które bardzo często brały inspiracje z nauki chrześcijańskiej.

– Które z prowadzonych badań są szczególnie wysoko oceniane w kraju i za granicą?

– Pewnym znakiem rozpoznawczym naszego Wydziału są studia nad teologią średniowieczną. Mamy w tym zakresie duże osiągnięcia. Jest to linia badawcza, którą na Wydziale Teologicznym UMK rozpoczął ks. prof. Mirosław Mróz, a dzisiaj ta szkoła jest na świecie rozpoznawalna pod szyldem „tomizmu biblijnego”, którego jesteśmy jednym z liderów, o czym świadczą publikacje w najlepszych czasopismach i wydawnictwach na świecie oraz otrzymywane granty na współpracę z ośrodkami w USA, Hiszpanii, Belgii i we Włoszech. Widzimy powrót do rozumienia św. Tomasza z Akwinu przez pryzmat jego komentarzy biblijnych, które były zapomniane.

Innym wymiarem naszej obecności w obiegu międzynarodowym są badania nad Camino de Santiago – szlakiem św. Jakuba, pierwszym szlakiem kulturowym Rady Europy od lat 80. ub. wieku. Dzięki wspólnym międzynarodowym projektom udało nam się dokonać badań i interpretacji znalezisk w grobie św. Jakuba w Composteli. Jest to zupełnie wyjątkowa historia, gdyż dzięki naszemu zespołowi jesteśmy coraz bliżej potwierdzenia autentyczności relikwii, które tam są, a to przekłada się również na wzrost zainteresowania tymi pracami związanymi z Camino w naszym regionie, bo warto podkreślić, iż w województwie kujawsko-pomorskim istnieje już ponad 500 km dróg – oznakowanych znaną muszlą i strzałkami – prowadzących do Santiago.

Jeszcze innym wymiarem jest kwestia relacji nauka – religia, który odzwierciedla nasze czasopismo Scientia et Fides. Dzięki wsparciu samorządu województwa kujawsko-pomorskiego powołaliśmy laboratorium zajmujące się wyzwaniami technologicznymi, które stoją przed społeczeństwem, zwłaszcza z perspektywy etycznej i antropologicznej, wykorzystania nowych technologii w edukacji i dydaktyce, a także badające niebezpieczeństwa związane z transhumanizmem i podstawami filozoficznymi. A temu wszystkiemu patronuje w naszych pracach Jan Paweł II i jego przekaz dialogu inspirujący wszystkie katedry, a szczególnie wspomniane laboratorium nazwane jego imieniem.

– Granty i publikacje w wysoko punktowanych czasopismach to dwa elementy, bez których nie można prowadzić obecnie pracy naukowej w uczelni. Jak ksiądz ocenia ten zakres działalności swojej jednostki?

– Uważam, że w ostatnich latach dokonaliśmy znacznego przyspieszenia w tym zakresie. Udało nam się pozyskać granty krajowe z Narodowego Centrum Nauki na badania hermeneutyki średniowiecznej komentarzy biblijnych św. Tomasza z Akwinu czy wspomnianego Camino de Santiago, a nasi studenci pozyskali Diamentowy Grant, dotyczący wyzwań technologicznych w edukacji. Wspomniane przyspieszenie widać również na przykładzie otrzymanych grantów zagranicznych, np. z Fundacji Templetona dotyczący relacji między nauką i religią w kontekście biologii ewolucyjnej i zła naturalnego, czy granty dotyczące ważnych spraw społecznych, m.in. jak wolność religijna.

– Wydział Teologiczny ma podpisane umowy z kilkudziesięcioma znanymi uczelniami w całej Europie oraz poza nią. Które z nich są szczególnie istotne dla jego rozwoju?

– Duże znaczenie ma dla nas podpisana współpraca z rzymskimi uniwersytetami, zwłaszcza z Uniwersytetem Santa Croce – wspólne serie wydawnicze dotyczące tekstów liturgicznych powodują, że jesteśmy rozpoznawalni w tym kręgu. Również współpraca z Uniwersytetem Nawarry w Pampelunie, z którym wspólnie wydajemy czasopismo Scientia et Fides. Na uwagę zasługuje współpraca z uniwersytetami amerykańskimi zarówno w Ameryce Północnej, jak i Południowej. Dotyczy ona dialogu religia – nauka, transhumanizmu, nauk neuronalnych i kwestii antropologicznych.

Z kolei dla naszych studentów niewątpliwie sieć kontaktów opierających się na programie Erasmus jest tu bardzo istotna, staramy się ciągle ją poszerzać, szczególnie o uczelnie znajdujące się w takich krajach, jak Hiszpania, Włochy, Chorwacja czy Słowenia. Uważamy, że z tych kontaktów rodzą się później m.in. ciekawe przedsięwzięcia grantowe.

– Nie ma rozwoju naukowego bez spotkań i konferencji, podczas których możemy konfrontować efekty naszej pracy badawczej. Co można powiedzieć o tej sferze działalności Wydziału?

– Staramy się, aby konferencje były przygotowywane na wysokim poziomie i we współpracy z międzynarodowymi ekspertami. Przede wszystkim chcemy, żeby były wieloprofilowe, nie zamykały nas w bezpiecznej niszy tematycznej – w której tylko my jesteśmy specjalistami i nikt inny nie może się wypowiedzieć – ale aby doprowadzały do dialogu różnych perspektyw, o jakie przecież chodzi na uniwersytecie. Dlatego nasze konferencje z zasady mają wymiar interdyscyplinarny zarówno, gdy dotyczą aspektów antropologicznych odnoszących się choćby do badań neuronalnych, biologicznych czy z zakresu fizyki, gdzie staramy się odczytywać je z perspektywy chrześcijańskiej, teologicznej.

Również istotnym zadaniem dla nas jest współpraca w ramach obszaru nauk humanistycznych, gdzie chcemy lepiej rozumieć pewne fenomeny społeczne, historyczne. Nasze badania nad historią średniowiecza od strony tekstów teologicznych znajduje życzliwe wsparcie wśród pracowników nauk historycznych czy sztuk pięknych, bo rozumiemy, że obecność np. tekstu biblijnego nie zamyka się tylko do prywatnego rozważania człowieka wierzącego, ale przekłada się na jego sposób widzenia świata, na kategorie, którymi się posługuje i inspiruje sztukę. Trudno np. zrozumieć średniowiecze bez całej teologii, która stała za tymi inspiracjami. Chcemy więc pokazać, że obecność teologii na uniwersytecie jest po prostu konieczna, żeby lepiej, szerzej, z pełnej perspektywy zrozumieć fenomeny, które studiujemy.

– Jak wypadła toruńska teologia w ostatniej ocenie parametrycznej?

– Myślę, że możemy być zadowoleni z ostatniej oceny, która była na poziomie kategorii A, a więc najwyższej z możliwych. Warto dodać, że byliśmy bardzo blisko kategorii A+, ale nie została ona wskazana w dyscyplinie teologia jeszcze w żadnej uczelni. Otrzymana kategoria jest potwierdzeniem badań, które prowadzą nasi pracownicy od wielu lat, i tego, że staraliśmy się realizować przyjętą na Wydziale strategię badawczą, która kładzie nacisk na obecność w obiegu międzynarodowym. Temu sprzyjało wiele narzędzi wsparcia dla pracowników, ale także otwarcie na najważniejsze aktualne zadania, jakie stoją przed teologią, a więc odwagę mierzenia się z pewnymi problemami współczesnego świata – i to zaowocowało zaproszeniami naszych pracowników na najważniejsze wydarzenia w świecie.

Uczestniczymy w największych kongresach międzynarodowych, wielu jest zapraszanych jako główni wykładowcy, ale z drugiej strony my jesteśmy organizatorami wielu przedsięwzięć na skalę światową. Tu zwłaszcza chciałbym zwrócić uwagę na nasze badania dotyczące tomizmu biblijnego i średniowiecznej hermeneutyki biblijnej, które są już jakąś marką w świecie, czego potwierdzeniem może być choćby to, że w 2023 roku zostaliśmy zaproszeni do zorganizowania konferencji Internationale Gesellschaft für Theologische Mediävistik (IGTM) gromadzącego wielu znanych uczonych z całego globu.

– Warto jeszcze spojrzeć na ostatni ranking czasopisma „Perspektywy”.

– W ostatnim rankingu „Perspektyw” nasza pozycja jest bardzo wysoka, jesteśmy o 0,7 punktu gorsi od KUL, który posiada trzykrotnie większą kadrę niż nasz Wydział. Ale jeżeli przypatrzymy się szczegółowym ocenom tego rankingu, to zobaczymy, że jesteśmy najlepsi w Polsce, przede wszystkim w impakcie badawczym, co dla nas jest najważniejsze, a także w stopniu umiędzynarodowienia oraz ocenie jakości prowadzonych badań i dydaktyki przez otoczenie gospodarcze i społeczne. To nas najbardziej cieszy, gdyż znaczy, że rezultaty naszej pracy są dostrzegane przez osoby zewnętrzne. Myślę, że będziemy kontynuować ten kierunek w najbliższych latach, szczególnie zwracając uwagę na umiędzynarodowienie poprzez kontakty z najlepszymi.

– W ostatnich latach pojawiły się nowe specjalistyczne nurty we współczesnej teologii chrześcijańskiej (np. teologia polityczna, teologia techniki). Czy w tym zakresie są podejmowane jakieś badania, czy może próby nawiązania współpracy z innymi jednostkami?

– Bez wątpienia, jeżeli chodzi o teologię techniki, czy teologię postępu, jest to temat, który nas żywo interesuje, ponieważ pokazuje aplikowalność i potrzebę rozwijania teologii we współczesnym społeczeństwie. Proszę zwrócić uwagę na to, że nowe zjawiska pojawiają się tak szybko, iż refleksja nad nimi nie nadąża.

Warto więc podejmować z perspektywy tej ostatecznej, którą zajmuje się teologia, sensowność bardzo wielu środków, by nie zgubić tego, co jest celem, a co jest środkiem dochodzenia do celu i w tym pędzie ku postępowi nie dokonać ograniczeń człowieka. Staramy się zajmować także innymi nurtami tutaj wspomnianymi, chociażby dotyczącymi teologii politycznej, opierając się może bardziej na kwestiach znaczenia religii w życiu publicznym, a więc wolności religijnej, prawa do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, wartości rodziny.

Niewątpliwie kształt życia społecznego zależy od pewnego poziomu szacunku i dialogu między osobami, które się różnią, ale muszą wypracować wspólną gramatykę, gdyż inaczej będą mówiły różnymi językami. Myślę, że w kontekście czasów, w których żyjemy, jest to też ważne zadanie dla teologii, która może przyczynić się do wypracowania gramatyki porozumienia, które będzie korzystne dla państwa i dla życia społecznego, dla jego jakości, bo to, w jaki sposób kształtujemy postawy wobec najważniejszych pytań naszej egzystencji, a takimi są pytania religijne, będzie miało wpływ na to, jak będziemy rozwijali się w kolejnych latach.

– Dziękuję za rozmowę.

pozostałe wiadomości

galeria zdjęć

 [fot.Andrzej Romański]