Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Dom daleko od domu

obrazek: Widok na Kaffiøyrę i Stację Polarną UMK fot.Ireneusz Sobota]
Widok na Kaffiøyrę i Stację Polarną UMK fot. Ireneusz Sobota

W roku 2018 odbyły się dwie wyprawy naukowe do Stacji Polarnej UMK na Spitsbergenie: 45. wyprawa od 19 kwietnia do 2 maja, a 46. wyprawa od 2 lipca do 17 września.

W czasie obydwu ekspedycji realizowano przede wszystkim projekt NCN „Zmiany lodowców północno-zachodniego Spitsbergenu jako wskaźnik współczesnych przeobrażeń zachodzących w kriosferze”,którego kierownikiem jest dr hab. Ireneusz Sobota, prof. UMK.

Celem prowadzonych badań jest określenie tempa i dynamiki zmian lodowców, które stanowią współcześnie jeden z najważniejszych wskaźników zmian zachodzących w przyrodzie oraz wpływ tych zmian na transformację pozostałych komponentów kriosfery (lodowce, pokrywa śnieżna, lód morski, wieloletnia zmarzlina). Elementy kriosfery bardzo szybko reagują na zmiany klimatyczne, powodując przeobrażenia środowiska, w którym występują. Miejscem ich największego nagromadzenia są obszary współcześnie zlodowacone, między innymi takie jak Wysoka Arktyka (w tym północno-zachodni Spitsbergen). Właśnie tam lodowce podlegają w ostatnich latach największej degradacji. Celem badań jest również estymacja oraz modelowanie zmian lodowców na podstawie całościowego poznania tempa zmian na nich zachodzących oraz stworzenie, po raz pierwszy dla tego regionu, modelu i scenariuszy przeobrażeń lodowców i kriosfery w odniesieniu do wysokorozdzielczych badań ich różnych komponentów.

         W czasie ekspedycji prowadzono kompleksowe badania glacjologiczne, hydrologiczne i geomorfologiczne. Dodatkowo kontynuowano stałe pomiary monitorujące elementy środowiska polarnego, w tym wieloletniej zmarzliny i meteorologiczne.

W wyprawie wiosennej udział wzięli: dr hab. Ireneusz Sobota, prof. UMK (kierownik wyprawy, glacjolog, hydrolog), dr hab. Piotr Weckwerth, prof. UMK (geomorfolog) i mgr inż. Tomasz Grajewski (doktorant). W trakcie jej trwania przeprowadzono głównie badania pokrywy śnieżnej na lodowcach. Najważniejszym zadaniem było oszacowanie zimowej akumulacji śniegu, jako części bilansu masy lodowców. W tym celu wykonano szczegółowe pomiary miąższości pokrywy śnieżnej, jak również analizę wybranych właściwości śniegu w specjalnie wykopanych profilach. Na podstawie wstępnych wyników można stwierdzić, że akumulacja śniegu była wyjątkowo mała, co będzie miało odzwierciedlenie i wpływ na silnie negatywny bilans masy lodowców w tym roku. Potwierdza to wyraźnie ujemny trend bilansu w ostatnich latach, będący skutkiem zmian klimatycznych zachodzących w Arktyce. Ponadto w pokrywie śnieżnej stwierdzono licznie występujące tzw. lodoszrenie, czyli warstwy lodu. Są one dowodem na pogłębiające się zjawisko, które nazywamy rain-on-snow, a które jest wynikiem pojawiających się coraz częściej ociepleń w trakcie zimy wraz z opadami deszczu.

Warto wspomnieć, że wyprawy wiosenne (w porze z pokrywą śnieżną) mają dość specyficzny charakter logistyczny. Aby dotrzeć do Stacji musimy dolecieć ze stolicy Svalbardu Longyearbyen do Ny-Ålesundu, najbardziej na świecie wysuniętej na północ osady ludzkiej. Stamtąd, jedziemy skuterami śnieżnymi do Stacji. W zależności od warunków pogodowych i śnieżnych na lodowcach, trwa to od kilku do kilkunastu godzin. W związku z tym, że lodowce „żyją”, trasa co roku jest inna i wymaga dużej ostrożności i umiejętności nawigacyjnych. Warunki dyktuje natura. Jako przykład można podać zjawisko szarży lodowcowej, czyli nagłego, szybkiego awansu (ruchu) lodowca, którego prędkość często jest w tym czasie wyższa o kilka rzędów wielkości od średniej. Ma to wiele skutków zarówno na przedpolu takiego lodowca, jak i w jego masie i powierzchni. Jednym z nich jest bardzo duża liczba spękań i szczelin. Lodowcem, który niedawno szarżował jest sąsiadujący ze stacją Aavatsmark. W tym czasie poruszał się on ze średnią prędkością 5 m na dobę. Z naukowego punktu widzenia jest to niezwykle interesujące zjawisko. Z drugiej strony lodowiec ten przez wiele lat był odcinkiem naszej trasy do stacji. W wyniku szarży obecnie nie jest to możliwe, a droga stała się znacznie dłuższa i bardziej skomplikowana. Prawdopodobnie została już tylko jedna trasa dająca szansę dostania się do Stacji w okresie wiosny.

Zdarzają się również inne niespodzianki. Kiedy dojechaliśmy do stacji okazało się, że do środka, wyłamując drzwi, dostał się niedźwiedź polarny, a po nim lisy polarne, dokonując dość poważnych szkód. Pozostawiona podczas naszej nieobecności kamera zarejestrowała dwie wizyty niedźwiedzi. Nim wyruszyliśmy w teren na badania musieliśmy pierwsze dni spędzić na sprzątaniu bazy i naprawach, zwłaszcza drzwi, aby po powrocie nikt w środku na nas... nie czekał. Jest to przykład na to, że w czasie naszych wyjazdów musimy być nie tylko naukowcami, ale również poświęcić dużo czasu na prace gospodarcze. Kiedy 2 maja opuszczaliśmy stację, by wrócić do domu, rozpoczęła się odwilż, która, jak się okazało, trwała już do lata. W latach wcześniejszych mróz na ogół był jeszcze przez cały maj…

Latem tego roku odbyła się 46. wyprawa, a udział w niej wzięli: dr hab. Ireneusz Sobota, prof. UMK (kierownik wyprawy, glacjolog, hydrolog), dr hab. Piotr Weckwerth, prof. UMK (geomorfolog), mgr inż. Tomasz Grajewski (doktorant), dr Marcin Nowak (hydrolog), mgr Katarzyna Greń (doktorantka), Marta Majerska (studentka) i Joe Gendall (doktorant, Nowa Zelandia). Uczestnicy wyprawy po wylądowaniu w Longyearbyen, do Stacji dotarli na statku Horyzont II wraz z całym sprzętem i żywnością, która musiała wystarczyć na prawie 3 miesiące oraz łodzią Princess Lea. W lipcu pogoda była trudna do pracy w terenie, gdyż bardzo często padało i wiał silny wiatr. W sierpniu i wrześniu ładniejszych dni było znacznie więcej.

W czasie ekspedycji udało się wykonać wszystkie zaplanowane badania naukowe. Były to pomiary ablacji, a więc wielkości topnienia lodowców, polegające głównie na wielokilometrowych marszrutach z ciężkim sprzętem i bronią oraz mierzeniu zawierconych na 10 m w lodzie tyczek ablacyjnych. Można stwierdzić, że topnienie powierzchniowe w tym roku było wyjątkowo duże. W strefach czołowych lodowców wyniosło ono w sezonie letnim blisko 4 m. Inną pracą terenową było kartowanie lodowców za pomocą specjalistycznych urządzeń GPS, co wymagało zaglądania w ich najdalsze zakamarki. Raki, lina i czekany były obowiązkowe.

Prowadzono również szczegółowe badania odpływu z Lodowca Waldemara oraz transportu materiału wleczonego, zawieszonego i rozpuszczonego. Pozwoli to określić całkowitą ilość materiału wynoszonego ze zlewni lodowcowej i tempo procesów denudacyjnych[1]. Co dwa dni, niezależnie od warunków pogodowych, uczestnicy wyprawy chodzili wiele kilometrów nad rzekę, by w trzech stanowiskach wykonywać czasochłonne pomiary i odczyty z zainstalowanych urządzeń. Średni przepływ rzeki był zbliżony do wartości wieloletniej za ostatnie 20 lat.

Standardowym monitoringiem są od wielu lat pomiary meteorologiczne. Pierwsza stacja meteorologiczna przy naszej bazie została postawiona już w 1975 roku, w czasie pierwszej ekspedycji. Następnie zakładano kolejne, również na lodowcach. A od 2013 roku pracuje bez przerwy, zlokalizowana przy bazie, całoroczna automatyczna stacja pogodowa. W czasie wyprawy postawiono nową całoroczną stację w strefie akumulacyjnej Lodowca Waldemara. Kiedy byliśmy w tym miejscu ostatni raz, we wrześniu, nadal stała. Mamy nadzieję, że przetrwa do kolejnego sezonu. Średnia temperatura lata wyniosła 6,10 C i była o 10 C wyższa od wartości wieloletniej.

Przeprowadzono również badania sedymentologiczne i geomorfologiczne w wybranych stanowiskach oraz dynamiki zmian rzeźby strefy marginalnej lodowców Waldemara i Aavatsmarka na podstawie wysokorozdzielczych danych teledetekcyjnych. W tym celu między innymi wykonywano naloty fotograficzne dronem, z czym wiąże się na ogół wiele emocji, gdyż w tym regionie świata są to urządzenia niekoniecznie posłuszne, głównie ze względu na magnetyzm ziemski i problemy z sygnałem GPS. Zdarzało się, że dron do nas nie wracał i dopiero po długich poszukiwaniach się odnajdywał. Na szczęście z niewielkimi uszkodzeniami.

Bardzo ważna jest znajomość struktury termicznej lodowców. Lodowce spitsbergeńskie, w tym również regionu Kaffiøyry, są najczęściej politermalne, czyli ich masę tworzy zarówno lód ciepły, jak i zimny. W celu uzupełnienia wcześniejszych badań zainstalowano na lodowcach, na różnych głębokościach, czujniki temperatury lodu.

W czasie lata kontynuowano także wieloletnie badania wielkości sezonowego odmarzania wieloletniej zmarzliny. Miąższość tzw. warstwy czynnej (odmarzającej w sezonie letnim) osiągnęła ponad 2,5 m, co jest wartością prawie dwukrotnie wyższą, aniżeli na początku lat 90-tych ub. wieku, a zarazem kolejnym dowodem na wielkie zmiany, jakie zachodzą współcześnie na Svalbardzie.

Wybraliśmy się też naszą wspomnianą łódką na dalsze rekonesanse terenowe, między innymi do miejsca, gdzie żyją morsy. Kilka lat temu było ich tam blisko 50, a tym razem tylko… 5.

W czasie ekspedycji przez krótki czas gościli u nas geolodzy z AGH w Krakowie, a także współpracujący z nami biolodzy z Norweskiego Instytutu Polarnego. W dniu, kiedy odpływaliśmy ze Stacji, spadł śnieg i zaczęła się zima.

Był to bardzo udany sezon badawczy, a uzyskane wyniki na pewno znajdą swoje odzwierciedlenie w ważnych publikacjach naukowych. Jest też mniej radosny aspekt tych rezultatów, a mianowicie po raz kolejny są one potwierdzeniem na bardzo szybkie zmniejszanie się poszczególnych komponentów kriosfery i zanikanie lodowego świata Arktyki.

 

Nie tylko nauka

Każda wyprawa to nie tylko nauka, ale również czas intensywnych prac gospodarczych. To ciągłe dbanie o Stację, ciągłe naprawy sprzętu, jakieś niewielkie remonty, rąbanie drewna, rozpalanie w piecu, czy czyszczenie broni. Prowadzenie badań bez sprawnej Stacji nie byłoby możliwe.

W tym roku, między innymi udało się nam zainstalować nowe anteny i radia morskie, niezbędne do łączności z rzadko przepływającymi statkami, a przede wszystkim z ludźmi pracującymi w terenie. Założyliśmy dodatkowe panele słoneczne, aby pozyskiwanie prądu było jeszcze bardziej ekologiczne. Postawiliśmy na morenie przy stacji specjalistyczną kamerę monitorującą bezpieczeństwo i równocześnie rejestrującą zmiany najbliższego środowiska przyrodniczego. Zamontowaliśmy także nowy piec w stacji, jedyne źródło ciepła, jakie posiadamy. W trakcie bardzo trudnej operacji (obawialiśmy się, że runie komin), stary piec dosłownie rozkruszył nam się w rękach. Stacja została po raz kolejny pomalowana.

Chyba jednak najważniejszym naszym tegorocznym „dziełem” było zamontowanie nowych dwóch „pancernych” par drzwi z nadzieją, że tym razem żaden niedźwiedź nie dostanie się do środka w czasie naszej nieobecności. Bardzo trudno jest dzielić w trakcie wyprawy czas na prace remontowo-naprawcze i naukowe w terenie. Jednak czasem trzeba zamienić długopis na śrubokręt, a laptopa na wiertarkę.

Stacja to wyjątkowe laboratorium badawcze, gdzie aby się napić ciepłej kawy, najpierw trzeba przynieść wody z jeziora albo natopić śniegu, żeby wyspać się w ciepłym pomieszczeniu, najpierw trzeba samemu napalić w piecu drewnem wyrzuconym przez morze, przyniesionym na własnych plecach. Żeby zjeść świeży chleb musi być ktoś, kto zechce go upiec. A jeśli chce się przegryźć coś smacznego lub wypić dobry sok, trzeba przywieźć odpowiednią ilość produktów z domu, bo sklepu w promieniu wielu kilometrów nie ma. I trzeba nauczyć się żyć bez telefonów komórkowych oraz Internetu. A przede wszystkim jest to miejsce, gdzie ciężka praca w terenie, długie wieczory i niezapomniane widoki przeplatają się z tęsknotą za domem i najbliższymi.

 

Stacja Polarna UMK na Spitsbergenie

Stacja Polarna Uniwersytetu Mikołaja Kopernika usytuowana jest w zachodniej części Ziemi Oskara II, w północnej części nadmorskiej niziny Kaffiøyra, graniczącej od zachodu z cieśniną Forland. Zlokalizowano ją w rejonie Heggodden, około 150 m od brzegu morskiego, u podstawy moren czołowych Lodowca Aavatsmarka.

Jedną z istotnych zalet lokalizacyjnych Stacji Polarnej UMK jest to, że znajduje się ona poza granicami parków i rezerwatów. Pozwala to na stosunkowo duża swobodę w poruszaniu się i prowadzeniu badań, a także znacznie zmniejsza ograniczenia wynikające z wymogów władz Svalbardu. Zgromadzenie w jednym miejscu wszystkich komponentów kriosfery czyni z regionu Stacji Polarnej UMK na Spitsbergenie niepowtarzalne naturalne laboratorium naukowe. Jest to kompendium wiedzy nie tylko dla północno-zachodniego Spitsbergenu, ale również miejsce, gdzie można poznawać „na żywo” procesy, które w przeszłości kształtowały współczesną rzeźbę Polski. Stanowi zatem doskonałe pole dydaktyczne dla pracowników naukowych, doktorantów i studentów.

W 1975 roku wyruszyła I Toruńska Wyprawa Polarna. Kierował nią prof. Jan Szupryczyński, a za grupę studencką odpowiedzialny był dr Antoni Olszewski. Podczas ekspedycji z inicjatywy prof. Czesława Pietrucienia u podnóża moren Lodowca Aavatsmarka powstał specjalnej konstrukcji domek, który stał się zaczątkiem stacji działającej do dzisiaj.

W roku 2007 Stację znacząco rozbudowano. Od roku 2012 Stacja Polarna UMK jest samodzielną jednostką Wydziału Nauk o Ziemi UMK.

Od początku istnienia Stacji odbyło się do niej 46 wypraw naukowych, którymi kierowali między innymi prof. Gabriel Wójcik, prof. Czesław Pietrucień, dr Kazimierz Marciniak, prof. Marek Grześ, prof. Ireneusz Sobota oraz dr Krzysztof Roman Lankauf. Wzięło w nich udział blisko 200 osób, a odwiedziło ją około 500. Byli to przede wszystkim naukowcy, doktoranci i studenci, ale także alpiniści, speleolodzy oraz płetwonurkowie. W wielu ekspedycjach brali udział również naukowcy z innych polskich i zagranicznych ośrodków.

Stacja Polarna UMK może przyjąć jednorazowo piętnaście osób. Składa się z pomieszczenia głównego, warsztatu, pokoju i dwóch antresol sypialnych, sypialni, kuchni z pełnym wyposażeniem i laboratorium. Istnieją także dodatkowe powierzchnie magazynowe, laboratorium, łaźnia, toaleta oraz garaże na łodzie, skutery i silniki. Stacja posiada niezbędne zaplecze techniczne, agregaty prądotwórcze, fotoogniwa, automatyczne stacje meteorologiczne i łodzie motorowe. Przez cały okres jej istnienia szczególny nacisk kładziony jest na bezpieczeństwo - posiadamy odpowiedni sprzęt asekuracyjny, zapewniający ochronę zarówno na wodzie, jak i na lodowcach. Znajduje się tu również obowiązkowy sprzęt do łączności radiowej i telefonicznej (satelitarnej), satelitarne urządzenia ratunkowe, a także odpowiednia broń (niezbędna ze względu na zagrożenia ze strony niedźwiedzi polarnych).

Szczególne znaczenie ma stałość i wieloletnie istnieje Stacji, co daje gwarancję odpowiednich warunków mieszkalnych oraz infrastruktury badawczej, a także jej rozpoznawalność w świecie naukowym.

 

43 lata badań

W oparciu o Stację Polarną UMK, badaniami objęte zostały prawie wszystkie komponenty środowiska geograficznego. W programach naukowych największy nacisk położono między innymi na badania w zakresie współczesnych zmian kriosfery, glacjologii, geomorfologii glacjalnej, wieloletniej zmarzliny i procesów peryglacjalnych oraz badania klimatologiczne i botaniczne.

Powstał cały szereg prac i rozpraw naukowych z zakresu większości dziedzin nauk o Ziemi (glacjologii, klimatologii, hydrologii, geomorfologii, gleboznawstwa i botaniki, w tym prace magisterskie, rozprawy doktorskie i habilitacyjne). Były to między innymi publikacje w wysokopunktowanych i prestiżowych czasopismach z listy filadelfijskiej.

Monitoring badań zmian masy lodowców prowadzonych w oparciu o Stację stanowi od wielu lat stały element w ramach WGMS World Glacier Monitoring Service w Zurichu, a lodowce regionu Kaffiøyry są jednymi z najważniejszych lodowców reperowych w tym programie. Wyniki tych badań przedstawiane są w Global Glacier Change Bulletin wydawanym przez IAHS(ICSI)/UNEP/UNESCO, w którym przedstawiane są dane dotyczące kilkunastu lodowców świata, objętych systematycznymi badaniami bilansu, a Lodowiec Waldemara jest jedynym „polskim” lodowcem reperowym, którego wyniki przedstawiane są w tak zwanej wersji rozszerzonej.

Kontynuowane są także badania zmian i dynamiki lodowców, m.in. w ramach Dynamics and mass balance of Arctic glaciers and ice sheets – GLACIODYN, badania struktury hydrotermicznej lodowców, badania ablacji (topnienia) lodowców oraz badania hydrologiczne odpływu z lodowca i reżimu rzeki Waldemara, jak również badania nad wieloletnią zmarzliną, a zwłaszcza warstwą czynną, będące częścią międzynarodowego programu CALM Circumarctic Active Layer Monitoring. Badania miąższości i termiki warstwy czynnej prowadzone są od 1975 roku. Stacja Polarna UMK stanowi również bardzo ważne zaplecze dla prowadzonych od wielu lat w tym regionie pomiarów meteorologicznych. Stacja posiada jedną z dłuższych serii pomiarowych temperatury powietrza na Spitsbergenie oraz doskonale rozwiniętą sieć pomiarów topoklimatycznych.

Stacja Polarna UMK uczestniczy, stanowiąc ich ważną część, w programach międzynarodowych, m.in. SAON Sustaining Arctic Observing Networks oraz SIOS Svalbard Intergrated Observing System. Badania glacjologiczne prowadzone w oparciu o Stację Polarną UMK są częścią Glaciology Flagship, projektu powstałego w ramach norweskiego programu NySMAC Science dla Ny-Ålesundu, którego głównym celem jest zintegrowanie wspólnych działań w zakresie glacjologii.

Nasza jednostka prowadzi współpracę z Norweskim Instytutem Polarnym, umożliwiając jego studentom i pracownikom naukowym korzystanie z jej infrastruktury. W ostatnich latach w Stacji pracowały między innymi grupy naukowców z Norweskiego Instytutu Polarnego w Norwegii, Uniwersytetu w Ottawie oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, Uniwersytetu Warszawskiego i Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Baza stanowi ważny element, jako formalny i stały ośrodek badawczy w bazie Svalbard Science Forum, gromadzącej i koordynującej wszystkie projekty badawcze realizowane na Svalbardzie. Odnotować wypada również duże zainteresowanie instytucji naukowych pracą w oparciu o Stację Polarną UMK. Należy podkreślić, że jej infrastruktura jest bardzo ważną częścią Polskiego Konsorcjum Polarnego.

Dotychczasowe wyniki badań glacjologicznych, warstwy czynnej oraz meteorologicznych pozwoliły uzyskać jedne z najdłuższych serii pomiarowych istniejących współcześnie na Svalbardzie.

Stacja Polarna UMK jest rozpoznawalnym w środowisku polarnym ośrodkiem naukowym, na stałe wpisanym w mapę Svalbardu. Zakres prowadzonych badań jest zgodny ze Strategią Polskich Badań Polarnych na lata 2017-2027.

 

Centrum Badań Polarnych

Naukowcy z UMK są obecni na Spitsbergenie od 1975 roku. Badania prowadzili tam przede wszystkim glacjolodzy, hydrolodzy, geomorfolodzy i klimatolodzy, a także biolodzy (m.in. prof. J. Szupryczyński, prof. G. Wójcik, prof. W. Niewiarowski, prof. Cz. Pietrucień, prof. W. Wysota, prof. M. Grześ, prof. R. Przybylak, dr K.R. Lankauf, prof. W. Gugnacka-Fiedor, prof. I. Sobota, prof. A. Barcikowski, prof. P. Weckwerth i wielu innych). Na Islandii badania prowadzili głównie toruńscy geomorfolodzy (m.in. prof. L. Andrzejewski, prof. P. Weckwerth, prof. P. Molewski i inni), a w Antarktyce między innymi prof. M. Kejna i prof. I. Sobota.

W związku z wieloletnimi badaniami polarnymi, prowadzonymi przez naukowców z Wydziału Nauk o Ziemi UMK (Spitsbergen, Islandia, Antarktyka) oraz wyjątkowym dorobkiem naukowym w tym zakresie (tylko ze Spitsbergenu prawie pół tysiąca publikacji) w roku 2017 powstało Centrum Badań Polarnych. Jego powołanie wynikało także z chęci poszerzenia współpracy z innymi ośrodkami w Polsce i na świecie. Kierownikiem CBP został kierownik Stacji Polarnej UMK na Spitsbergenie dr hab. Ireneusz Sobota, prof. UMK z Katedry Hydrologii i Gospodarki Wodnej.

Celem Centrum jest m.in. prowadzenie badań naukowych w regionach polarnych (Arktyka i Antarktyka) i obszarach współcześnie zlodowaconych; współpraca z krajowymi i zagranicznymi ośrodkami naukowymi w zakresie prowadzenia badań naukowych i działań edukacyjnych w regionach polarnych; stworzenie warunków do pozyskiwania interdyscyplinarnych projektów badawczych związanych z regionami polarnymi, a także promocja wiedzy o regionach polarnych. Działalność CBP będzie się odbywać głównie w oparciu o Stację Polarną UMK na Spitsbergenie oraz poprzez wyprawy do innych regionów polarnych i współcześnie zlodowaconych.

W ramach działalności Centrum Badań Polarnych w roku 2017 została wydana monografia zawierająca spis publikacji naukowych powstałych w oparciu o Stację Polarną UMK (Sobota I. 2017. Polar regions bibliography of Faculty of Earth Sciences Nicolaus Copernicus University. Brodnica: Multi B. Grzybowska - T. Siekierski, 88 s.), a także album promocyjny w języku angielskim (Sobota I. 2017. Home away from home: the Nicolaus Copernicus University Polar Station on Svalbard: history, research, people, nature and life. Nicolaus Copernicus University Press, 197 s.). Organizowano także cykliczną imprezę pt. Dzień Polarny, na której przedstawiono kilka wykładów popularno-naukowych, prowadzonych przez badaczy regionów polarnych. Celem było dotarcie do jak największej liczby uczniów gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych oraz studentów, a także mieszkańców miasta, województwa i Polski. Udział w nim wzięło około 400 osób, a imprezę patronatem objęli, między innymi rektor UMK, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego oraz prezydent Torunia.

Stacja Polarna UMK jest unikatową jednostką badawczą, działającą w światowych systemach monitorujących stan i szybko postępujące zmiany w Arktyce. Jest ona największą uniwersytecką i jedną z najdalej wysuniętych na świecie na północ stacji badawczych.

Należy również wyraźnie podkreślić, że istnienie od 1975 roku Stacji wraz z całym zapleczem jest niezwykle ważne, gdyż utworzenie i budowa tego typu inwestycji na nowo byłyby bardzo trudne. Jej istnienie stanowi istotny element polskiej działalności naukowej, zwłaszcza w tym regionie, będąc zarazem świetną wizytówką naszej Uczelni.

Była to już moja 31. wyprawa do Stacji Polarnej UMK na Spitsbergenie. Razem z poprzednimi, to ponad 4 lata mojego życia, które było mi dane tam spędzić. Zawsze powtarzam, że to czas wielkiej nauki i szacunku do przyrody w jej najbardziej dziewiczej odsłonie. To radość i strach, adrenalina i zaduma, podziw i tęsknota. To czasem walka z samym sobą i własnymi myślami, gdzieś nocą w śpiworze, czy podczas wielogodzinnej wędrówki. To wielka chwila zastanowienia.

W opinii wielu ludzi prowadzenie badań w Arktyce jest wielką przygodą i niesamowitym przeżyciem. To prawda. Jednak przede wszystkim, jest to bardzo ciężka praca naukowa, którą trudno porównać z jakąkolwiek inną. Nie ma tam miękkiego krzesła w gabinecie, czy w zaciszu ciepłej biblioteki. Do miejsca naszych badań często trzeba wędrować godzinami w warunkach pogodowych, przy których w Polsce, w domu, nawet byśmy przez okno nie wyjrzeli.

Każda wyprawa jest dla mnie bardzo ważna. Czas spędzony na Spitsbergenie wiele mnie nauczył, a zwłaszcza pokory do natury, a z czasem i szacunku do samego siebie. Obrazy tam zapamiętane przeplatają mi się często z życiem codziennym, co znacznie je ułatwia, a równocześnie czyni trudnym. To życie w rozdarciu: będąc tam daleko, tęskni się za najbliższymi, a będąc tutaj z nimi - za tym lodowym światem.

Spitsbergen to takie miejsce, gdzie pomimo, że pracuje się na lodzie, nigdy się na nim nie zostaje. Zdaję sobie też sprawę, że każda wyprawa, to też rezygnacja z czegoś innego, ale czy lepszego? Raczej się tego nie dowiemy.

W „Domu daleko od domu” napisałem o wszystkich, którzy tam przebywali, żyli i pracowali, że „..nie ma czegoś takiego jak dobrzy i źli przyjaciele. Może są po prostu tylko przyjaciele, ludzie, którzy będą przy tobie, kiedy ci coś dolega, i pomogą ci, byś nie czuł się zbyt samotny. Może to ludzie, dla których warto przeżywać strach, mieć nadzieję... i żyć. Być może są to ludzie, za których warto umrzeć, kiedy trzeba. Nie ma dobrych przyjaciół. Nie ma złych przyjaciół. Są jedynie ludzie, których pragniesz i z którymi chciałbyś być - ludzie, którzy mają swoje miejsca w twoim sercu” (Stephen King) i to się nie zmienia.

 

Zmiany lodowców

Lodowce są dominującym elementem w sąsiedztwie Stacji Polarnej UMK. Określenie przebiegu i przyczyn zmian zasięgu lodowców jest aktualnie jednym z głównych problemów badawczych. Arktyka, a szczególnie rejon Spitsbergenu, charakteryzuje się największym wzrostem temperatury powietrza na kuli ziemskiej, co skutkuje znacznymi zmianami w kriosferze i funkcjonowaniu tego wrażliwego na zmiany ekosystemu.

Współczesne zmiany kriosfery szczególnie widoczne są w odniesieniu do lodowców i czap lodowych. W porównaniu z lądolodami zajmują one znacznie mniejsze powierzchnie, jednakże znacznie szybciej reagują na zachodzące zmiany klimatu, co zaznacza się głównie zmianami ich masy.

Całkowita liczba lodowców została oszacowana statystycznie na około 160 000. Większość tej masy lodowej stanowią lodowce cyrkowe, górskie lub dolinne, rozwijające się w pasmach górskich o odpowiedniej morfologii terenu, natomiast czapy lodowe mogą rozwijać się w obrębie dużych obszarowo pól lodowych Kanady, Eurazji i wysp Arktyki.

W latach 1996–2018 bilans masy lodowców regionu Kaffiøyry był wyraźnie ujemny. Zbliżone negatywne wartości były również charakterystyczne dla innych lodowców Svalbardu - na większości, na których były prowadzone badania, bilans masy jest ujemny już od kilkudziesięciu lat. Należy jednak wyraźnie podkreślić, że w ostatnich latach jest on rekordowo ujemny, co świadczy o niekorzystnych przemianach, jakie zachodzą w tej części kriosfery.

Średnia roczna recesja (cofanie się) Lodowca Waldemara wynosi 8 m, a Lodowca Elizy aż 18 m. Od czasu swojego maksymalnego zasięgu, na początku 20. wieku powierzchnia lodowców Kaffiøyry zmniejszyła się o około 45%.

Cofanie się czół lodowców regionu Kaffiøyry, reprezentujących północno-zachodnie wybrzeże Spitsbergenu, zbliżone jest do innych tego typu lodowców svalbardzkich. Z kolei duże lodowce zakończone w morzu charakteryzują się szybszym tempem recesji. Recesja lodowców regionu Kaffiøyry jest wynikiem intensywnych zmian bilansu masy i dynamiki lodowców Svalbardu, zachodzących na przełomie XX i XXI wieku, a zwłaszcza w ostatnich 10–15 latach.

[1] Procesy niszczące, powodujące wyrównywanie i stopniowe obniżenie powierzchni Ziemi (przyp. red.).

Dr hab. Ireneusz Sobota – pracownik naukowy Wydziału Nauk o Ziemi UMK, kierownik Centrum Badań Polarnych

pozostałe wiadomości

galeria zdjęć

Stacja Polarna UMK latem 2018 [fot.Ireneusz Sobota] W drodze do domu [fot.Ireneusz Sobota] Lodowiec  Aavatsmarka [fot.Ireneusz Sobota] Kamień pogodowy [fot.Ireneusz Sobota] Widok na Forlandsundet [fot.Ireneusz Sobota] Mors [fot.Ireneusz Sobota] Foka [fot.Ireneusz Sobota] Lis polarny [fot.Ireneusz Sobota] „Dostawa żywności” [fot.Ireneusz Sobota] Uczestnicy ostatniej, 46. Wyprawy Polarnej UMK na Spitsbergen. Od lewej: K. Greń, J. Gendall, I. Sobota, M. Majerska, M. Nowak, T. Grajewski; leży: P. Weckwerth [fot.Ireneusz Sobota] Niedźwiedź polarny [fot.Ireneusz Sobota] Bilans masy lodowców Waldemara i Ireny [fot.Ireneusz Sobota] Średnia dobowa temperatura powietrza w regionie Stacji Polarnej UMK w roku 2018. Czarną linią zaznaczono średnią wartość wieloletnią dla okresu 21.07–31.0 [fot.Ireneusz Sobota]