PATRON POMAGA
Z prof. Wojciechem Wysotą, prorektorem UMK ds. współpracy z zagranicą i otoczeniem gospodarczym, rozmawia Winicjusz Schulz

- Umiędzynarodowienie - to pojęcie w debacie o polskim szkolnictwie wyższym pada ostatnimi czasy bardzo często. I w hierarchii ważności plasuje się wysoko. Nim przejdziemy do rozmowy o szczegółach, może określmy, co pod tym pojęciem będziemy rozumieli? Zapewne należy rozumieć je bardzo szeroko?

Fot. Andrzej Romański

- Umiędzynarodowienie czy też internacjonalizacja uniwersytetu obejmuje w wielkim uproszczeniu działania, które stanowią o jego dostosowaniu do współpracy międzynarodowej, a także uwzględnieniu procesów międzynarodowych w jego działalności, będące następstwem globalizacji, postępu technicznego i otwarcia politycznego. Jedna z bardziej znanych definicji określa internacjonalizację jako procesy integrującego się międzynarodowego, międzykulturowego i globalnego rynku nauki i edukacji w kierunku działania i osiągnięcia określonych wyników szkolnictwa wyższego, przede wszystkim poprawy jakości kształcenia i poziomu badań naukowych wśród studentów i kadry akademickiej uniwersytetu. Jak podkreśla Jane Knight (2008) "umiędzynarodowienie zmienia świat szkolnictwa wyższego a globalizacja zmienia świat umiędzynarodowienia".

- Czy dzisiaj jest możliwe dostarczenie wysokiej jakości edukacji bez uwzględnienia wymiaru międzynarodowego?

- Moim zdaniem nie! Narażamy się na utratę pozycji i prestiżu uczelni oraz coraz większą izolację w stosunku do nauki i edukacji światowej. Niepożądane następstwa niedostatecznego rozwoju internacjonalizacji w uniwersytecie, to stopniowe obniżenie zainteresowania ze strony najlepszych studentów i uzdolnionej młodej kadry naukowej, utrata konkurencyjności, spadek w rankingach krajowych i międzynarodowych, a w konsekwencji pogorszenie sytuacji finansowej i brak zdolności do dalszego rozwoju.

- Przez dziesiątki lat kierunek był raczej jeden: to młodzi Polacy marzyli o studiach za granicą, o wyjazdach na zagraniczne staże, korzystaniu z nowoczesnych laboratoriów. Kiedy to zjawisko przestało być tak jednostronne?

- Doskonale pamiętam te czasy, kiedy jako młody naukowiec w latach 80. ubiegłego wieku marzyłem o wyjeździe do wiodących - w mojej dyscyplinie - ośrodków uniwersyteckich w Skandynawii czy na Wyspach Brytyjskich. Pierwsze zmiany nastąpiły już wraz z początkiem transformacji systemowej w Polsce po 1989 roku, ale tak naprawdę zaczęło to się zmieniać dopiero po przystąpieniu Polski do programu Erasmus (obecnie Erasmus+) w 1998/99 i Programu Ramowego w 1999 roku, a istotnie przestało być tak jednokierunkowe po akcesji Polski do Unii Europejskiej.

- Polska jest wciąż jeszcze krajem "na dorobku". Gonimy najbogatszych. A jak wygląda to w świecie szkolnictwa wyższego? Jest szansa na równowagę, by liczba chętnych do przyjazdu na polskie uczelnie zbliżyła się do liczby chętnych na wyjazdy?

- Dobrą ilustracją tego zjawiska jest analiza mobilności studentów w ramach programu Erasmus począwszy od jego uruchomienia w 1989 roku. W UMK liczba studentów wyjeżdzających w stosunku do studentów przyjeżdzających rosła z roku na rok, osiągając maksimum w roku akademickim 2011/12 (odpowiednio 350 do 175 studentów). W ostatnich kilku latach obserwujemy sytuację odwrotną, czyli wzrost liczby studentów przyjeżdzających w stosunku do studentów wyjeżdzających. Taki trend rejestrowany jest też w innych uczelniach publicznych w Polsce. Podkreślić należy, że w uniwersytecie wzrosła znacząco liczba studentów z zagranicy przyjeżdzających w ramach umów bilateralnych (obecnie 57 studentów), studentów podejmujących studia na pełnym cyklu kształcenia (431 studentów w 2016/17) oraz na kursach dokształcających, w tym szkołach letnich "Welcome to Europe" i "Tourist Summer Camp" (około 80 studentów w 2017 r.).

- Jako prorektor, w gestii którego znajduje się współpraca z zagranicą, dość często uczestniczy Pan w spotkaniach z przedstawicielami zagranicznych uczelni lub branżowych ministerstw z innych krajów. Zdradźmy kulisy takich rozmów: od jakich pytań zwykle takie dyskusje się zaczynają? Czego zagraniczni partnerzy chcą się dowiedzieć?

- Elementem zawracającym uwagę czy też budzącym duże zainteresowanie partnerów z innych krajów, szczególnie na Dalekim Wschodzie, jest patron naszej uczelni. Niewątpliwie poprzez nazwę - Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu jesteśmy rozpoznawalni w wielu miejscach na świecie. Właśnie często od tego rozpoczynamy rozmowę na spotkaniu. Potem zazwyczaj padają standardowe pytania o liczbę studentów, kadrę naukowo-badawczą, liczbę profesorów, strukturę, główne dziedziny naukowe czy kierunki studiów, ale również położenie geograficzne uniwersytetu w Polsce, transport i czas dojazdu z Warszawy do Torunia czy też samego miasta Torunia, jego historii, architektury i zabytków, różnych atrakcji. Później nasi partnerzy pytają o najważniejsze specjalności, infrastrukturę badawczą i dydaktyczną, osiągnięcia naukowe, pozycję uniwersytetu w kraju i w rankingach międzynarodowych oraz warunki pracy i życia studentów. Potem zwykle rozpoczyna się rozmowa na temat możliwości współpracy naukowo-badawczej, wymiany studentów i pracowników oraz współpracy w zakresie kształcenia.

- W przypadku studentów z zagranicy - jakie tu argumenty są szczególnie ważne? Paleta kierunków, cena studiowania, warunki socjalne?

- Liczy się przede wszystkim oferta dobrych i uznanych na rynku kierunków, w tym przede wszystkim anglojęzycznych studiów I i II stopnia, perspektywa uzyskania podwójnego dyplomu czy akredytacja uznanych światowych organizacji, jak np. akredytacja AACSB dla UMK w Toruniu w zakresie ekonomii i zarządzania, wyjątkowo ważny element w promocji naszej uczelni za granicą. Często też zadawane są pytania, szczególnie przez studentów z Chin, o studia doktoranckie. Bardzo ważnym argumentem dla studentów zagranicznych jest wysokość czesnego za studia, warunki studiowania, sprawy socjalne i koszty utrzymania, np. standard i cena pokoju w akademiku, ceny w barach i restauracjach, ceny podstawowych produktów w sklepach itd. Studenci często pytają też o wsparcie finansowe uniwersytetu, np. program stypendialny czy też możliwość obniżenia czesnego, co jest szczególnie ważne w przypadku studentów zza wschodniej granicy (Ukrainy, Białorusi).

- W kontekście bulwersujących rasistowskich wydarzeń z ostatnich lat padają chyba też pytania o bezpieczeństwo?

- Na spotkaniach z partnerami zagranicznymi czy też studentami rzadko padają pytania o bezpieczeństwo studentów. Pomimo wydarzeń na tle rasistowskim czy chuligańskim, które dotknęły studentów z zagranicy, a jakie miały miejsce w ostatnich kilku latach, w tym w Toruniu, Polska wciąż uznawana jest za kraj bezpieczny i otwarty dla studentów cudzoziemców. Bardzo ważnym było to, że zdarzenia te spotkały się z natychmiastową i jednoznacznie potępiającą reakcją władz uczelni oraz prezydentów miast, w których doszło do tych haniebnych zachowań.

- Jakie kierunki na UMK cieszą się największym zainteresowanie partnerów z zagranicy?

- Zależy to w dużej mierze od profilu uczelni zagranicznej. Uniwersytety szerokoprofilowe, zbliżone do UMK, najbardziej zainteresowane są kierunkami ekonomicznymi, w tym głównie zarządzaniem i MBA, filologią angielską, filologią polską, turystyką czy chemią. W przypadku uniwersytetów medycznych największym zainteresowaniem cieszy się kierunek lekarski, ale coraz częściej partnerzy z zagranicy, szczególnie z Chin, pytają o pielęgniarstwo. Uczelnie zagraniczne, szczególnie azjatyckie uniwersytety techniczne interesują się kierunkami inżynierskimi, głównie IT.

- Ale umiędzynarodowienie to nie tylko uczestnicy programu ERASMUS, to nie tylko ci, którzy przyjeżdżają do nas, by tu ukończyć studia. O randze uczelni świadczy także to, jak liczne jest grono tych osób z zagranicy, które postrzegają UMK jako dobre miejsce na rozwój kariery naukowej. Nasz Uniwersytet przygotował dla nich szczególną ofertę.

- Jedną z takich ofert jest program stypendiów naukowych dla młodych badaczy z zagranicy, który w przeciągu kilku miesięcy zostanie wprowadzony w Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Celem programu jest zwiększenie umiędzynarodowienia badań naukowych w uniwersytecie. Program skierowany jest do młodych naukowców z całego świata i zakłada prowadzenie przez nich badań naukowych na wysokim poziomie we współpracy z pracownikami naukowo-badawczymi UMK.

- Jak ważnym argumentem dla rozwoju uniwersytetu jest obecność w kadrze uczelni wykładowców z całego świata?

- Obecność w uniwersytecie bardzo dobrych i uznanych w swojej specjalności profesorów z uczelni zagranicznych przyczynia się do rozwoju i podniesienia poziomu badań naukowych oraz jakości kształcenia na kierunkach studiów i kursach prowadzonych w języku obcym. Jest to ważny kierunek działań na polu rozwoju internacjonalizacji uczelni, funkcjonujących na globalnym rynku nauki i edukacji. W dłuższej perspektywie czasu wpływa to korzystnie na większe zainteresowanie ofertą studiów anglojęzycznych w uniwersytecie przez najlepszych studentów z zagranicy, ale także powoduje przyciągnięcie zdolnych młodych naukowców i doktorantów. Ma to istotny wpływ na kształtowanie wizerunku uniwersytetu jako uczelni badawczej o wysokim prestiżu naukowym z wielokulturowym i otwartym na studentów i profesorów z zagranicy środowiskiem akademickim.

- Mówiliśmy o umiędzynarodowieniu zarówno w aspekcie studentów, jak i naukowców. Kusi mnie w tym przypadku porównanie do naczyń połączonych: nie będzie kadry z zagranicy na uczelni, którą nie interesują się nią studenci z całego świata i z drugiej strony studenci z zagranicy do nas nie zawitają bez tego dodatkowego magnesu w postaci wykładowców światowej klasy. Chyba tak to wygląda?

- Przyciągnięcie najlepszych studentów z zagranicy, to nie jest tylko obecność w kadrze akademickiej światowej klasy wykładowców, choć niewątpliwie może to być jednym z magnesów. Przede wszystkim liczy się międzynarodowy prestiż uniwersytetu, uwzględniający osiągnięcia naukowe o znaczeniu ogólnoświatowym, oryginalną ofertę edukacyjną dla studentów zagranicznych, infrastrukturę badawczo-dydaktyczną oraz to, co jest niezmiernie ważne w warunkach postępującej globalizacji szkolnictwa wyższego - umiędzynarodowienie wewnętrzne uczelni, rozumiane jako przygotowanie organizacyjne uczelni, w tym administracji centralnej i wydziałowej do podejmowania cudzoziemców.

- UMK posiada liczne umowy o współpracy międzynarodowej. Na niemal każdym posiedzeniu Senatu nawet kilka punktów obrad dotyczy zawierania kolejnych takich umów. Które kraje najczęściej są obecne w tych umowach? Uczestniczę w obradach Senatu od kilkunastu lat i odnoszę wrażenie, że ostatnio najpopularniejszym kierunkiem jest wschód - ten bliższy, jak i dalszy.

- Obecnie UMK ma zawarte i aktywne umowy partnerskie o współpracy naukowo-badawczej i dydaktycznej z ponad 100 uczelniami i instytucjami naukowymi z zagranicy. W ostatnim czasie rzeczywiście nastąpił istotny wzrost liczby nowo zawartych umów partnerskich. Dotyczy to zwłaszcza uniwersytetów chińskich, z którymi mamy już około 20 umów partnerskich. Związane to jest z realizacją powierzonego mi przed dwoma laty przez JM Rektora zadania strategicznego rozwoju umiędzynarodowienia UMK. Przedstawiane na konferencjach na temat umiędzynarodowienia uczelni w Polsce współczesne trendy rozwoju globalnego rynku edukacyjnego wskazują Indie, Indonezję czy Wietnam jako kolejne najbardziej perspektywiczne rynki azjatyckie w najbliższych latach. Nie możemy jednak zapominać o naszych najbliższych sąsiadach, czyli Ukrainie, Białorusi i Rosji, które są tradycyjnie bardzo ważnym rynkiem dla UMK. Duże nadzieje w najbliższej przyszłości wiążemy z krajami Azji Centralnej, głównie z Kazachstanem, a ostatnio także z Uzbekistanem. Właśnie w kwietniu br. organizowana jest oficjalna polska misja edukacyjna do Uzbekistanu w celu poznania uczelni w tym kraju i przekonania ich do współpracy z naszymi uniwersytetami, w tym z UMK.

- Z tym umiędzynarodowieniem jest zapewne tak, że nie pytamy już, czy warto, ale jak to zrobić, by odnieść sukces?

- Najważniejsze jest określenie, jak rozumiemy internacjonalizację w UMK i jakie cele strategiczne w tym zakresie chcielibyśmy osiągnąć? Aby to zrobić, najpierw trzeba dokonać kompleksowej analizy stanu obecnego internacjonalizacji UMK, takiej analizy SWOT, czyli określenie naszych słabych i mocnych stron oraz szans na rozwój internacjonalizacji i zagrożeń. Potem następuje zdefiniowanie głównych założeń - celów strategicznych internacjonalizacji, pewnych wskaźników, które chcielibyśmy osiągnąć w tym zakresie, harmonogramu jej realizacji i wdrożenia. W realizacji takiej strategii niezbędne jest silne zaangażowanie władz uczelni, wsparcie całej społeczności akademickiej oraz odpowiednie zaangażowanie finansowe.

- Ale zarówno studenci, jak i naukowcy - nim dokądś się wybiorą przekopią zasoby Internetu, zapoznają się z różnymi rankingami, przeanalizują, w czym dana szkoła wyższa jest dobra, a jakie ma niedostatki. Na ile sukces w umiędzynarodowieniu poprawi jeszcze pozycję UMK w rankingach? Już jesteśmy w 2-3 procentach najlepszych uczelni na świecie.

- Internet jest obecnie podstawowym źródłem informacji na temat oceny poziomu naukowego i oferty edukacyjnej uczelni i ich pozycji w różnych rankingach międzynarodowych, jak QS World Universities Ranking, Times Higher Education World University Ranking czy najbardziej prestiżowy Shanghai Ranking. W tych rankingach, np. QS czy THE można uzyskać informację o najlepiej umiędzynarodowionych uniwersytetach na świecie, w poszczególnych regionach czy krajach, które polecane są jako najlepsze uczelnie do studiowania. O pozycji UMK w tych rankingach (QS i THE: 801-1000) decydują nie tylko badania naukowe, publikacje, cytowania czy reputacja, ale również internacjonalizacja kadry, studiów czy liczba studentów zagranicznych. Zatem niezbędny w UMK jest rozwój internacjonalizacji na różnych polach, co może znacząco wpłynąć na poprawę naszej pozycji na świecie.

- A w kraju? Zapewne bez umiędzynarodowienia na odpowiednim poziomie żadna ze szkół wyższych nie zyska statusu uczelni elitarnej?

- Na pewno tak; tzw. "international outlook " uczelni, czyli umiędzynarodowienie badań, kadry naukowo-badawczej i studenci zagraniczni, to zapewne jeden z kilku parametrów, które zostanie uwzględniony w ocenie i wyboru najlepszych uniwersytetów badawczych w Polsce.

- Może zerknijmy jeszcze na… geografię naszego umiędzynarodowienia. Skąd najwięcej przybywa do nas studentów zagranicznych?

- Według stanu na koniec listopada ubiegłego roku w kampusie toruńskim najwięcej studentów z zagranicy (ogółem - 240) jest z Ukrainy, Białorusi, Chin, Francji i Turcji . Natomiast w Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy najwięcej studentów (ogółem - 247) jest z krajów skandynawskich (Norwegia, Szwecja) oraz Irlandii, Ukrainy i Indii. Jeżeli chodzi o studentów z zagranicy, przyjeżdżających do UMK w ramach programu Erasmus+, to dominują studenci z Turcji, Francji, Hiszpanii, Włoch, Niemiec i Portugalii.

- Dokąd z kolei najczęściej wyjeżdżają polscy studenci UMK?

- Polscy studenci UMK najchętniej wyjeżdżają do Włoch, Francji, Hiszpanii, Portugalii i Wielkiej Brytanii.

- O których wydziałach UMK można by powiedzieć, że są najbardziej umiędzynarodowione?

- Najbardziej umiędzynarodowionym wydziałem w UMK jest Wydział Lekarski w Collegium Medicum, który kształci studentów medycyny w ramach English Division. W kampusie toruńskim największe umiędzynarodowienie, mierzone liczbą studentów i doktorantów przyjeżdżających i wyjeżdżających oraz podejmujących studia w pełnym cyklu kształcenia, mają wydziały Filologiczny oraz Nauk Ekonomicznych i Zarządzania.

- Polacy ostatnio nie mają dobrej opinii, gdy chodzi o otwartość na obcokrajowców. A jak wygląda kwestia integracji studentów, doktorantów z naszym rodzimym środowiskiem? Trzymają się raczej z boku czy szybko znajdują bratnie dusze wśród Polaków?

- Z rozmów ze studentami programu Erasmus+, obserwacji niektórych koordynatorów wydziałowych programu Erasmus+ i wykładowców prowadzących zajęcia w języku obcym czy też z informacji od pracowników administracji, którzy mają kontakt ze studentami zagranicznymi wiemy, że potrzebne są różne działania wspierające integrację studentów z zagranicy z polskimi studentami. Dobrym przykładem integracji jest program "Mentor", który prawie od dwóch lat funkcjonuje w UMK i jest pozytywnie odbierany przez studentów z zagranicy. Ponadto podejmowane są liczne inicjatywy przez ESN (European Student Network), jak np. wydarzenia kulinarne, gale pożegnalne czy wspólne wyjścia na imprezy sportowe i kulturalne, wspierane przez miasto Toruń. Mając na uwadze dalszy rozwój umiędzynarodowienia UMK, należałoby rozważyć wprowadzenie dla studentów i doktorantów, ale także naszych pracowników, kursów i szkoleń podejmujących kwestie wielokulturowości, tolerancji oraz otwartości na obcokrajowców.

- Może na koniec taki mały bilans: co już osiągnęliśmy w dziedzinie umiędzynarodowienia, a co jeszcze w najbliższych latach trzeba zrobić, jakie cele osiągnąć, abyśmy z czystym sumieniem mogli powiedzieć o UMK, że to uniwersytet o światowej renomie, na którym chce studiować wiele osób z różnych krajów? Podobno cel minimum to 5 procent takich osób w studenckim gronie?

- Jeżeli jako miarę (wskaźnik) umiędzynarodowienia przyjmiemy udział procentowy studentów zagranicznych w ogólnej liczbie studentów, to wynik UMK (ok. 3,5%) jest poniżej średniej dla Polski (ponad 5%). Bardzo dobre uniwersytety zagraniczne mają ten wskaźnik na poziomie około 10-15%, a najlepsze na świecie - powyżej 25 %. Pod tym względem mamy zatem sporo do zrobienia. Jednak umiędzynarodowienie to nie tylko liczba studentów zagranicznych, ale także udział profesorów z zagranicy, współpraca bilateralna z uczelniami zagranicznymi, realizacja wspólnych projektów edukacyjnych i badawczych, konferencje międzynarodowe, publikacje itd. Na jakim etapie jesteśmy i co osiągnęliśmy? Od dwóch lat prowadzimy intensywne działania mające na celu nawiązywanie licznych kontaktów z partnerami zagranicznymi i zbudowanie relacji międzynarodowych na większą skalę. Poszerzyliśmy ofertę dydaktyczną dla studentów z zagranicy o nowe kierunki studiów oraz krótkie formy kształcenia (kursy, szkoły letnie). Dzięki tym działaniom udało się pozyskać większą liczbę studentów, w tym z nowych rynków edukacyjnych (np. Chiny). Stopniowo porządkowana jest organizacja i zarządzanie procesem umiędzynarodowienia. W najbliższym czasie wystąpię do JM Rektora o wyrażenie zgody na powołanie zespołu ds. opracowania strategii internacjonalizacji i uniwersytetu. W perspektywie kilku lat internacjonalizacja powinna być jednym z najważniejszych celów strategicznych rozwoju UMK w kierunku osiągnięcia statusu wiodącego uniwersytetu badawczego w Polsce o marce dobrze rozpoznawalnej na mapie międzynarodowego szkolnictwa wyższego.

- Dziękuję za rozmowę.

Fot. Andrzej Romański