NASZ PROFESOR W "NATURE"
Fot. Andrzej Romański

W najnowszym wydaniu prestiżowego czasopisma "Nature" ukazał się artykuł, którego współautorami są: prof. dr hab. Marek Polasik z Zakładu Spektroskopii Atomowej Wydziału Chemii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika oraz dr Jacek Rzadkiewicz z Narodowego Centrum Badań Jądrowych w świerku.

Autorzy artykułu pt. "Isomer depletion as experimental evidence of nuclear excitation by electron capture" donoszą o pierwszym eksperymentalnym zaobserwowaniu nowego, przewidywanego wcześniej teoretycznie, zjawiska fizycznego, tj. procesu wzbudzenia jądra poprzez wychwyt elektronu do powłoki elektronowej atomu (ang. Nuclear Excitation by Electron Capture, NEEC).

Zjawisko to zostało po raz pierwszy zarejestrowane dla izotopu molibdenu 93Mo. Jądrowy stan izomeryczny molibdenu 93mMo gromadzi ogromną energię w stosunku do stanu podstawowego, a czas jego połowicznego zaniku wynosi 6,85 godziny. W wyniku zajścia procesu NEEC, izomerycznemu jądru 93mMo zostaje dostarczona niewielka energia, rzędu 4,85 keV, co powoduje jego przejście do innego stanu wzbudzonego - tym razem krótkożyciowego, z czasem połowicznego zaniku rzędu nanosekund. Niemal natychmiast ulega on deekscytacji do stanu podstawowego. W ten sposób dochodzi do uwolnienia energii rzędu 2,5 MeV zgromadzonej pierwotnie w izomerze jądrowym 93mMo, czyli energii 500 razy większej od tej, która została dostarczona.

Eksperyment został przeprowadzony w Stanach Zjednoczonych na liniowym akceleratorze ATLAS w Laboratorium Narodowym w Argonne. Wykorzystano tam rozpędzone wysokoładunkowe jony (posiadające od kilku do kilkunastu elektronów) izomeru 93mMo, które podczas przechodzenia przez tarczę z węgla chwytały elektrony do niezapełnionych powłok atomowych. Naukowcy spodziewali się, że przy odpowiednio dobranych warunkach, ten wychwyt elektronów spowoduje także pożądane wzbudzenia jąder 93mMo. Deekscytację stanu wzbudzonego, zachodzącą poprzez emisję kwantów gamma o charakterystycznych energiach, można już zaobserwować eksperymentalnie. Teoretyczny opis scenariusza zajścia procesu NEEC został przedstawiony w marcu 2017 roku w pracy zespołu polskich i amerykańskich naukowców. Współautorzy publikacji w "Nature": prof. dr hab. Marek Polasik oraz dr Jacek Rzadkiewicz uczestniczyli w zaprojektowaniu i przeprowadzeniu eksperymentu oraz interpretacji jego wyników.

- Sukces eksperymentu zależał przede wszystkim od właściwego dobrania energii kinetycznej jonów izomeru 93mMo oraz ich stanu ładunkowego - wyjaśnia dr Rzadkiewicz. - Trzeba było zapewnić optymalne warunki pozwalające na dostarczenie izomerowi idealnie dopasowanej porcji energii. Eksperymentalna identyfikacja procesu NEEC wymagała również koincydencyjnych pomiarów promieniowania gamma dla przejść pomiędzy odpowiednimi stanami jądrowymi izotopu 93Mo- dodaje profesor Polasik. - Nasi amerykańscy koledzy wykorzystali do tego celu najpotężniejszy na świecie spektrometr Gammasphere, składający się z 92 detektorów germanowych ułożonych w kształcie 16 sferycznych pierścieni.

Oprócz naukowców z Polski w powstanie artykułu zaangażowany był czternastoosobowy międzynarodowy zespół badaczy z USA, Australii, Włoch i Rosji. O wyjątkowej wadze tego odkrycia świadczy fakt, że zespoły z całego świata od ponad 40 lat rywalizowały o to, kto jako pierwszy zaobserwuje nowe zjawisko dla jakiegokolwiek izomeru jądrowego.

- Zaobserwowanie procesów NEEC może mieć duży wpływ na zrozumienie procesów zachodzących we Wszechświecie - przekonuje prof. dr hab. M. Polasik. -W szczególności może nam dostarczyć wiedzy dotyczącej przetrwania stanów izomerycznych różnych pierwiastków w środowisku gwiazd.

Badania nad tego typu procesami mogą też być punktem wyjścia dla badań stosowanych. Ich celem byłoby np. opracowanie metody kontrolowanego uwalniania energii zgromadzonej w izomerach jądrowych, co powinno przyczynić się do rozwoju nowych koncepcji niekonwencjonalnych i ultrawydajnych baterii jądrowych.

(DzPiI)