STANDARDY PRZYSZŁOŚCI
Z dr n. med. Wandą Korzycką-Wilińską, dyrektorem Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. dr. J. Biziela, rozmawia Winicjusz Schulz
Fot. nadesłana

- Ostatnie dni października 2017 roku przyniosły znakomite wieści. Sejmowa komisja zdrowia zaakceptowała wieloletni plan inwestycyjny Szpitala Uniwersyteckiego nr 2. Suma jest niebotyczna - 361 mln złotych, porównywalna z całorocznym budżetem sporej wielkości uczelni. O tyle wnioskowaliście, czy jednak sejmowa komisja przycięła nieco dofinansowanie?

- Tegoroczny październik był rzeczywiście jednym z najlepszych miesięcy w historii szpitala. Po wielu, prawie dziesięciu latach, udało się! Przeszliśmy pozytywnie weryfikację sejmowej komisji zdrowia i mamy zapewnienie środków na realizację inwestycji, o którą z wielkim uporem i determinacją walczyliśmy. W tym miejscu bardzo chciałabym podziękować wszystkim pracownikom, którzy przyczynili się do tego sukcesu, a także panu posłowi Tomaszowi Latosowi, panu rektorowi Andrzejowi Tretynowi.

Wartość kosztorysowa naszego programu rozbudowy i remontu wynosi 360 955 tys. zł, w tym nakłady z budżetu państwa 348 752 tys. zł tys. zł i ze środków własnych 1 320 tys. zł. Odczuwam ogromną satysfakcję, że jako dyrektor mogę uczestniczyć w tym przedsięwzięciu, które ze względu na skalę planowanych działań można by porównać jedynie do budowy nowego szpitala. Wnioskowana wartość wynikała z bardzo rzetelnych analiz kosztów, które przesłaliśmy do ministerstwa. Co roku dokonywaliśmy jej korekty o wskaźniki wzrostu cen, (mijały lata, a my ciągle zabiegaliśmy o pieniądze...) jednakże to, co otrzymaliśmy, pokrywa się z wnioskowaną przez nas kwotą. Wartości te są wynikiem skomplikowanych inżynierskich obliczeń, są ściśle powiązane z planowanym do realizacji zakresem. Trudno byłoby realizować nasze plany wynikające z najpilniejszych potrzeb przy innej wartości wsparcia... Tym bardziej cieszy nas fakt, iż otrzymaliśmy pełną planowaną kwotę.

- Na co zostaną wydane te pieniądze?

- Szpital Uniwersytecki nr 2 im. dr. Jana Biziela ma już prawie czterdzieści lat. Dla człowieka to jeszcze pełnia sił i zdrowia, szpital, choć z zewnątrz może na to nie wygląda, potrzebuje już natychmiastowych działań naprawczych. Ze względów epidemiologicznych i technologicznych wiele rozwiązań zastosowanych w latach siedemdziesiątych jest dziś przestarzałych, nieefektywnych i energochłonnych. W związku z tym planujemy budowę nowego obiektu, ale także modernizację istniejących, dotychczas niemodernizowanych jednostek szpitala.

Po wybudowaniu nowego gmachu (140 łóżek) i wykonaniu modernizacji istniejącej struktury klinik i oddziałów (547 łóżek) w szpitalu będzie łącznie 687 łóżek, czyli ich liczba wzrośnie o 110. W nowym budynku znajdą się pomieszczenia Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii (20 stanowisk i 5 sal wybudzeniowych) oraz Blok Operacyjny. Nowy Blok Operacyjny będzie posiadał 11 w pełni wyposażonych sal operacyjnych (w tym dwie sale hybrydowe). Planujemy też nowy Dział Sterylizacji i Dezynfekcji. W nowym budynku utworzymy, bardzo potrzebny z punktu widzenia potrzeb pacjentów, Oddział Kliniczny Rehabilitacji zapewniający kontynuację niezbędnego procesu leczniczego. Kluczowym rozwiązaniem dla pacjentów będzie także wzmocnienie w regionie transplantologii dla dorosłych, dzięki umiejscowieniu w nowym budynku Kliniki Hematologii i Chorób Rozrostowych Układu Krwiotwórczego. Udostępnienie jednostce powierzchni w nowym obiekcie umożliwi jej rozwój o przeszczepy auto- i allogeniczne szpiku u osób dorosłych. W nowym budynku znajdować się będą także pomieszczenia Kliniki Foniatrii i Audiologii z Oddziałem Otolaryngologii i Onkologii Laryngologicznej z Pododdziałem Chirurgii Szczękowej rozmieszczonej obecnie w 2 różnych lokalizacjach. Na najwyższym poziomie budynku planujemy pomieszczenia dydaktyczne, niezwykle deficytowe w naszym szpitalu, wraz z salą audytoryjną. Całość zwieńczona będzie lądowiskiem dla helikopterów, umożliwiającym transport pacjentów do naszego szpitala o każdej porze dnia i nocy. Obok budowy nowego budynku o powierzchni całkowitej ok. 18 400 m2, planujemy jeszcze remonty i modernizacje ok. 25 000 m2 obecnie użytkowanych powierzchni klinik i oddziałów, w tym utworzenie Stacji Dializ oraz Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego. Modernizacje obejmować będą działania określane jako remont generalny, tak aby kompleksowo rozwiązać wszelkie zaszłości technologiczne i stworzyć standard szpitala na miarę XXI wieku. Na te zadania właśnie planujemy wydać te 361 mln złotych z budżetu państwa.

- Każda modernizacja i inwestycja ma na celu poprawę. To komu przede wszystkim i w jakim zakresie modernizacja Waszego szpitala ułatwi życie i funkcjonowanie?

- Myślę, iż tą inwestycją uda nam się zaspokoić wszystkie najpilniejsze potrzeby, jednakże największy postęp widoczny będzie na Bloku Operacyjnym, Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii oraz w Klinice Hematologii i Chorób Rozrostowych Układu Krwiotwórczego.

Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii w obecnym kształcie jest zdecydowanie niewystarczający, nie mamy możliwości w jego obecnej lokalizacji uzyskać w pełni wymaganych standardów. Fakt ten potwierdzili także niezależni wizytatorzy z Centrum Monitorowana Jakości w trakcie październikowej wizyty akredytacyjnej. Jest to kolejny sukces wszystkich pracowników naszego szpitala, ponownie uzyskaliśmy akredytację, uzyskując wyższą punktację niż tę, jaką otrzymaliśmy trzy lata temu.

Mimo naszych usilnych starań istniejący Blok Operacyjny również nie spełnia wszystkich wymogów zarówno w zakresie powierzchni Sal Operacyjnych, wymaganego zaplecza, jak i innych aktualnie obowiązujących standardów. Zastosowane ponad 37 lat temu rozwiązania technologiczno-komunikacyjne ze względu na ograniczenia konstrukcyjno-budowlane nie dają możliwości dostosowania do aktualnych potrzeb i używanego nowoczesnego sprzętu medycznego. Dlatego też w nowym budynku Blok Operacyjny obejmował będzie 11 w pełni wyposażonych sal operacyjnych (w tym dwie sale hybrydowe) z zapleczem technicznym umożliwiające optymalną obsługę i eksploatację niezwykle drogiej i skomplikowanej infrastruktury. Klinika Hematologii i Chorób Rozrostowych Układu Krwiotwórczego obecnie ma zdecydowanie zbyt mała powierzchnię. Biorąc pod uwagę stan zdrowia leczonych w niej pacjentów, ich komfort i poczucie bezpieczeństwa oraz specyficzne potrzeby związane z wymaganiami epidemiologicznymi, od zawsze było naszym celem, aby zapewnić w klinice godne warunki leczenia. Powiększenie bazy łóżkowej kliniki jest niezbędne ze względu na rzeczywiste wykorzystanie (obłożenie) łóżek w chwili obecnej sięgające nawet powyżej 100 procent! Niestety ściany szpitala nie są z gumy, a możliwości finansowe były zbyt ograniczone, aby rozważać jakąś częściową rozbudowę. Szczęśliwie dla naszych pacjentów, dzięki środkom z Ministerstwa Zdrowia, sytuacja w klinice ulegnie już niedługo diametralnej poprawie. Udostępnienie jednostce powierzchni w nowym budynku umożliwi dalszy prawidłowy rozwój, spełniając tym samym dzisiejsze oczekiwania pacjentów i ogromne zapotrzebowanie na takiego rodzaju procedury medyczne.

- Szpital uniwersytecki to także ważne zaplecze dydaktyczne. Na jakie korzyści w tej sferze mogą liczyć studenci i wykładowcy?

- Jesteśmy Szpitalem Uniwersyteckim dziesiąty rok, liczba studentów, również anglojęzycznych, wzrasta z roku na rok. Szpital Uniwersytecki to naprawdę bardzo specyficzna jednostka, która nie tylko leczy, ale i kształci, rozwija i udoskonala nowoczesne technologie medyczne. Nasze obecne zaplecze dydaktyczne najlepiej oddaje przysłowie ludowe: ,,tak krawiec kraje...".Wszędzie, gdzie była tylko taka możliwość, bez uszczuplania działalności leczniczej, staraliśmy się tworzyć sale dydaktyczne lub szatnie. W związku z tym, są to w większości pomieszczenia z odzysku, pierwotnie przeznaczone do innych celów, umiejscowione w różnych zazwyczaj bardzo odległych częściach szpitala. W nowym budynku postanowiliśmy w sposób kompleksowy zapewnić studentom i nauczycielom akademickim optymalne warunki nauki i pracy. Planujemy przeznaczyć najwyższą kondygnację budynku na potrzeby dydaktyczne, począwszy od nowoczesnej sali audytoryjnej, po pomieszczenia socjalne, gabinety wykładowców, sale wykładowe. Chcemy też umieścić tam również coś, co roboczo nazwaliśmy laboratoriami transferu wiedzy -pomieszczenia, gdzienaukowcy, studenci i praktycy z różnych dziedzin nauki mogliby we właściwych warunkach pracować nad innowacyjnymi rozwiązaniami służącymi postępowi nauk medycznych. W obecnych czasach niezwykle istotne jest współdziałanie z otoczeniem zewnętrznym - nie tylko kształcenie, ale ciągłe doskonalenie poprzez innowacje i wdrożenia. Wierzę, iż poprawa warunków socjalnych i technicznych możliwości przełoży się bezpośrednio na liczbę i poziom publikacji naukowych realizowanych w naszym szpitalu. Przede wszystkim jednak myślę, iż podstawową korzyścią dla studentów i wykładowców będzie możliwość koordynowania zajęć, wymierną oszczędność czasu oraz wzrost komfortu nauki i pracy.

- Jaki jest planowany harmonogram działań? Kiedy ruszą prace? A kiedy nastąpi finał?

- Zgodnie z harmonogramem zaczynamy w 2018 r. od prac projektowych i przygotowawczych, aby zakończyć wszystkie inwestycje, remonty i budowę w roku 2024. Harmonogram jest - jakby to ująć - bardzo wymagający, choć w pełni realny. Jestem przekonana, iż jeżeli utrzymamy ten zapał i entuzjazm, jaki dziś mamy w sercach, uda się zakończyć może nawet nieco wcześniej.

W najbliższym czasie rozpoczynamy wzmożone prace organizacyjne związane z delegowaniem poszczególnych pracowników do zadań. Proszę pamiętać, że inwestorem i partnerem do rozmów dla Ministerstwa Zdrowia jest Uniwersytet Mikołaja Kopernika, działający poprzez Collegium Medicum w Bydgoszczy. Ze strony szpitala oddelegowaliśmy już pracowników, którzy będą na bieżąco współpracować i koordynować cykl prac, trwają wspólne posiedzenia z pracownikami Collegium Medicum, aby jak najlepiej przygotować się do tej inwestycji. Proszę mi wierzyć, nie możemy się już doczekać uroczystego wbicia pierwszej łopaty...

- Pracownicy zapewne już przynajmniej część tych planów znają. Pacjenci raczej nie. Czy "Biziel" na najbliższe lata zamieni się w wielki plac budowy i remontów? Czy konieczne będą jakieś ograniczenia w działalności, czy może jednak tak to zostanie urządzone, by placówka funkcjonowała normalnie?

- Gdy mówiłam, że czekaliśmy na tę inwestycję prawie 10 lat, miałam na myśli także fakt, iż był to dostatecznie długi okres, aby wszystko należycie przemyśleć i rozplanować. Przygotowanie dokumentacji poprzedzone było wielogodzinnymi (proszę mi uwierzyć, dosłownie bardzo wielogodzinnymi) naradami kadry i to zarówno inżynierskiej, jak i medycznej. Pozwoliło to na optymalne rozplanowanie logistyczne przedsięwzięcia, tak, aby minimalizować utrudnienia dla pacjentów. Zapewnienie ciągłości świadczonych usług i bezpieczeństwo pacjentów jest zawsze na pierwszym miejscu. Dlatego też nie planujemy drastycznego ograniczenia naszej działalności, poza sytuacjami awaryjnymi, na które nie mamy wpływu. Oczywiście, poinformujemy pacjentów o planowanych utrudnieniach. Z doświadczenia wiem, bo dzięki środkom z UE co roku mamy w szpitalu jakiś plac budowy - obecnie np. rozbudowujemy SOR - a nasi pacjenci są wyrozumiali i wybaczają nam te czasowe niedogodności. Nie, nie planujemy większych ograniczeń w prowadzonej działalności w związku budową.

- Inwestycje w służbie zdrowia to rzecz kosztowna, bo to nie tylko sale, mury, korytarze, ale i bardzo drogi nowoczesny sprzęt. Co pojawi się w szpitalu, czego dotychczas nie było lub czego było zbyt mało?

- Jak już wspomniałam, nowy budynek nie jest nam potrzebny po to, aby konserwować stan obecny, tylko w znacznie lepszych warunkach technicznych. Nowy obiekt ma przede wszystkim służyć rozwojowi, wdrażaniu procedur deficytowych w regionie oraz innowacji. Nowy blok operacyjny, a zwłaszcza sale hybrydowe, pozwolą nam rozwinąć procedury, których z przyczyn technicznych nie mogliśmy realizować. Istnieją ogromne potrzeby w zakresie hematologii, których nie mogliśmy zaspokoić z uwagi na ograniczenia powierzchni. Chyba każdy zna kogoś, jeżeli nie z rodziny to znajomych, kto został skierowany na rehabilitację. Termin, dający możliwość skorzystania z tej usługi, zazwyczaj budzi niedowierzanie, gniew i rozgoryczenie. W ramach środków z Ministerstwa Zdrowia planujemy utworzenie oddziału rehabilitacji, który mam nadzieję będzie miał pozytywny wpływ na kontynuację kompleksowego leczenia pacjentów i skróci czas oczekiwania na zabiegi. Specjalistyczna rehabilitacja w związku z sytuacją demograficzną i starzejącym się społeczeństwem staje się coraz bardziej potrzebna. Podobnie, jak planowany Zakład Opiekuńczo-Leczniczy. Powinniśmy zwracać uwagę szczególnie na dwa okresy życia człowieka, bardzo wczesny oraz późny. Dlatego ciągle rozwijamy w naszym szpitalu neonatologię, starając się zapewnić maluszkom komfort, bezpieczeństwo i miłość, a także, co będziemy robić dzięki tej inwestycji, wdrożyć optymalną opiekę nad ludźmi starszymi. Z nowości planujemy także otworzyć stację dializ, z analiz map potrzeb zdrowotnych wynika potrzeba w regionie utworzenie w najbliższej przyszłości takich usług.

Podsumowując, w ramach naszej działalności po zakończeniu inwestycji, jak i obecnie, chcemy dynamicznie i elastycznie odpowiadać na bieżące potrzeby pacjentów. Zdajemy sobie sprawę z tego, że to co dziś jest deficytowe, w roku 2024 r. może być już usługą w pełni zaspokajaną, na którą nie ma popytu. Planujemy ciągłe analizy, monitorowanie rynku usług, doskonalenie oferty i natychmiastowe odpowiadanie na potrzeby zdrowotne regionu, przy zachowaniu wiodących kierunków, o których mówiłam.

- Taka inwestycja to także okazja, by sporo zmienić w już istniejącym szpitalu - tak, by całość lepiej funkcjonowała, by współpraca jednostek lepiej się układała. A zatem zmiany w organizacji pewnie też będą?

- Oczywiście, cieszę się, że podjął pan ten temat. Mury, nawet najnowocześniej zaprojektowane, ani nowoczesne urządzenia, nie leczą chorych. To ludzie, lekarze, pielęgniarki i inni pracownicy medyczni decydują o powodzeniu procesu leczenia. Kilka lat temu wdrożyliśmy w szpitalu system mający zapewnić koordynację opieki medycznej. Pacjent od chwili rejestracji i przyjęcia przez lekarza aż do opuszczenia naszych murów, poprzez wizyty u specjalistów i diagnostykę, ma zapewnioną ciągłość i koordynację leczenia. Jest to rozwiązanie, które doskonale się sprawdza, generuje oszczędności, ale przede wszystkim jest efektywne medycznie. Koordynacja pozwala na oszczędności wynikające z braku dublowanych badań, diagnostyki czy marnotrawienia czasu lekarzy. Obecnie jednak borykamy się z kłopotami na poziomie komunikacji. Nie chodzi o brak współpracy i dialogu. Po prostu, mając tyle budynków, trudno się przemieszczać, szybko komunikować, konsultować, wymieniać spostrzeżeniami. Wraz z nową inwestycją zaplanowaliśmy przede wszystkim pełną komunikację budynków, co bardzo ułatwi nam organizację pracy. Po drugie, planujemy tak zreorganizować strukturę oddziałów, aby jednostki o podobnym profilu znajdowały się blisko siebie, skonsolidować jednostki diagnostyczne na jednym skomunikowanym obszarze. W "Bizielu" naprawdę jest cudowna atmosfera współpracy, życzliwości i wzajemnej pomocy. Jest to taki mały fenomen tego miejsca, w związku z tym, myślę, iż nie trzeba będzie wdrażać dużych zmian, abyśmy dostosowali się optymalnie do nowej struktury.

- Rozbudowany, gruntowanie zmodernizowany, lepiej wyposażony szpital to poważny argument, choćby w rozmowach z Narodowym Funduszem Zdrowia. Negocjacje wejdą na wyższy poziom?

- To bardzo trudny temat. Nowy system budżetowania dopiero raczkuje, jesteśmy w sieci szpitali. Wierzę, iż wraz ze wzrostem liczby usług odpowiednio zwiększy się pula środków przeznaczonych dla naszego szpitala. Ciągle trwają na ten temat rozmowy, więc jeśli pan pozwoli, zakończę wersją sportową: ,,piłka w grze"...

- Dużo mówiliśmy dziś o gmachach, sprzęcie. A ludzie? Kadra medyczna i to ta "z górnej półki" domaga się odpowiednich warunków pracy medycznej, dydaktycznej. Zmodernizowany za takie pieniądze szpital zapewne sprosta oczekiwaniom medycznych autorytetów?

- Jesteśmy dziś jednym z wiodących szpitali w kraju, posiadamy akredytację, liczne certyfikaty potwierdzające najwyższą jakość naszych usług, szczycimy się osiągnięciami naukowymi naszych pracowników, dzięki nim, jesteśmy widoczni na arenie światowej. Pracowaliśmy na to przez wiele lat, mimo prawie czterdziestoletniej infrastruktury, starego bloku operacyjnego, braku miejsca na rozwój kluczowych oddziałów, czy prozaiczną szatnię dla studentów. Dziękuję w tym miejscu wszystkim pracownikom za ich trud i oddanie, dzięki któremu było to możliwe. Gdy zakończymy planowaną inwestycję, oczywiście poprawią się warunki pracy, komfort, bezpieczeństwo. Zyskamy nowoczesny sprzęt, wybudujemy blok operacyjny z prawdziwego zdarzenia, otworzymy nowe oddziały szpitalne. Będziemy mogli mówić o nowym rozdziale w historii szpitala. Tak naprawdę jednak, mam głęboką nadzieję, że nic się nie zmieni we wnętrzu naszych pracowników. Pozostaną oni tymi samymi ludźmi, oddanymi pracy, pełnymi pasji, entuzjazmu, chęci pomocy potrzebującym. Ludźmi, których często mijam na korytarzu, z którymi praca jest radością...

- Dziękuję za rozmowę.