Krzysztof Nierzwicki
CONVALLARIA COPERNICANA DLA WYBITNEGO CHIRURGA
Fot. nadesłana

Waldemar Jędrzejczyk przyszedł na świat ostatniego dnia grudnia 1933 r. w Skarżysku-Kamiennej jako jedno z dwojga dzieci Jadwigi (z d. Rokickiej, 1910-2011) i Maksymiliana (1905-1963) Jędrzejczyków. Pięć lat później, w 1938 r. urodził się jego brat Robert. Ojciec Waldemara większą część swego zawodowego życia przepracował w straży pożarnej zakładów metalowych i zbrojeniowych w Skarżysku. Matka zajmowała się domem i wychowaniem synów.

Tuż przed wojną czteroosobowa wówczas rodzina przeniosła się do nowego domu. Okres okupacji Waldemar zapamiętał przede wszystkim przez pryzmat surowego wychowania szkolnego oraz dramatyczne sceny, jakie rozgrywały się na ulicach Skarżyska. Po wojnie rozpoczął edukację w Gimnazjum i Liceum im. S. Żeromskiego w Kielcach, by z czasem zamienić je na Państwowe Gimnazjum i Liceum im. Augusta Witkowskiego w Skarżysku-Kamiennej (dziś II Liceum Ogólnokształcące im. A. Mickiewicza), które ukończył w 1951 r. Jak wspomina - uczniem był raczej średnim, a nawet kiepskim. Bardziej od nauki zajmowało go harcerstwo, sport i muzykowanie. Tak dotrwał do matury, którą zdał stosunkowo dobrze. Wówczas przyszła kolej na studia. Za radą matki oraz zachętą kolegów - wybrał Białystok i utworzoną tam właśnie Akademię Medyczną. W ten sposób zaczęła się największa przygoda jego życia - medycyna.

W trakcie studiów Waldemar Jędrzejczyk zaczął przejawiać zainteresowania chirurgią, której uczył się od dwóch znakomitych specjalistów - prof. Tadeusza Jankowskiego oraz doc. Adama Dowgirda. To wówczas również przyszły chirurg rozwinął swoje pasje sportowe, szczególnie w dwu dyscyplinach - tenisie stołowym i koszykówce, w których odnosił znaczące sukcesy. W białostockiej uczelni poznał także swą przyszłą żonę Danutę (z d. Nowak, ur. 1932), również studentkę medycyny. Ich ślub odbył się tuż po absolutorium, w 1957 r. w Toruniu, skąd pochodzili rodzice panny młodej. Tutaj też Jędrzejczykowie zamieszkali po powrocie z Białegostoku.

Z chwilą przybycia do grodu Kopernika, Waldemar podjął najpierw staż zawodowy w Szpitalu Miejskim na ul. Batorego u świetnego chirurga - Stefana Myszki (1908-1987), by z czasem przyjąć w tym miejscu propozycję zatrudnienia. To tam, pod jego bokiem, nauczył się wielu technik chirurgicznych w zasadzie we wszystkich - dziś już wyodrębnionych - gałęziach tej dyscypliny.

W 1959 r. państwu Jędrzejczykom urodziło się pierwsze dziecko - syn Marek, który poszedł w ślady ojca i również został chirurgiem. Jego karierę przerwała tragiczna śmierć w 1994 r. Dziesięć lat po narodzinach Marka, na świat przyszła córka - Ania, która także wybrała medycynę i z czasem została lekarzem - stomatologiem.

W 1962 Waldemar Jędrzejczyk uzyskał I, a w 1965 r. II stopień specjalizacji chirurgicznej. W tym czasie związał się również z Gdańskim Oddziałem Towarzystwa Chirurgów Polskich, później zaś z nowo utworzonym Oddziałem Bydgosko-Toruńskim. Kontakty z profesorami w Gdańsku przyniosły myśl o doktoracie. Przyszły profesor zainteresował się wówczas kwestią powikłań pooperacyjnych po resekcji żołądka z powodu choroby wrzodowej. Rozprawę zatytułowaną Leczenie zespołu poresekcyjnego po operacjach żołądka sposobem Billroth II i Rydygiera z powodu choroby wrzodowej poprzedziły badania i uzyskana nowa metoda operacji, niwelująca występujące po resekcji żołądka zjawisko tzw. dumping syndrome, czyli znacznie przyspieszonego pasażu treści pokarmowych. Obronił ją w Gdańskiej Akademii Medycznej w 1968 r. Promotorem doktoratu był prof. Kazimierz Dębicki z Akademii Medycznej w Gdańsku, zaś recenzentami pracy - prof. Jerzy Giedroyć, również z ośrodka gdańskiego, oraz dawny mistrz Waldemara - doc. Adam Dowgird z Białegostoku.

Rok później, w 1969 r. młody i ambitny doktor był już na tyle rozpoznawalny wśród mieszkańców grodu Kopernika, że w plebiscycie dziennika "Nowości" otrzymał tytuł "Torunianina Roku". Cztery lata po uzyskaniu stopnia naukowego - doktor Jędrzejczyk rozstał się ze Szpitalem Miejskim, by w 1972 r. objąć ordynaturę Oddziału Chirurgii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego na Bielanach w Toruniu.

Jeszcze w latach 60., ale także i później, dr Jędrzejczyk odbywał wiele wyjazdów szkoleniowych do różnorakich ośrodków w Polsce. Na trasie jego peregrynacji naukowych znalazły się najważniejsze z nich, w tym Gdańsk, Poznań czy Warszawa, a wśród chirurgów, u których terminował, byli m.in. profesorowie Józef Dryjski, Jerzy Rutkowski, czy wreszcie sławny, najwybitniejszy chyba polski chirurg prof. Jan Nielubowicz (1915-2000) - twórca i reformator wielu dziedzin polskiej chirurgii. To pod jego okiem uczył się zarówno chirurgii naczyniowej, jak i gastroenterologicznej. Wówczas też zainteresował się nowymi metodami resekcji żołądka z powodu choroby wrzodowej, które zaczęli stosować dwaj wybitni chirurdzy europejscy - Włoch prof. Giuseppe Grassi i Brytyjczyk prof. Raymond Maurice Kirk - tzw. antrektomią śluzówkową. Stosując tę metodę, obaj uczeni nie uniknęli jednak powikłania, polegającego na zbyt szybkim pasażu treści pokarmowej z żołądka do dwunastnicy, a więc zespołu poposiłkowego (dumping syndrome). Mając w tym względzie spore doświadczenie, dr Jędrzejczyk postanowił wprowadzić pewne modyfikacje do metody Kirka i Grassiego. Zastosowany wówczas przez Jędrzejczyka sztuczny odźwiernik zapobiegł zespołowi poposiłkowemu. Był to niewątpliwy sukces, a metoda stała się przedmiotem jego habilitacji, którą zainspirował oraz podjął się nad nią opieki znakomity chirurg prof. Roman Góral z poznańskiej Akademii Medycznej. Jej recenzentami zostali - wspomniany prof. Jan Nielubowicz z AM w Warszawie, prof. Stanisław Szyszko ze Śląskiej AM i prof. Aleksy Krokowicz z AM w Poznaniu, zaś superrecenzentem prof. Jan Oszacki z Akademii Medycznej w Krakowie. Kolokwium habilitacyjne odbyło się w 1977 r. na Akademii Medycznej w Poznaniu. Swoim sukcesem podzielił się z autorami operacji, stając się trzecim chirurgiem na świecie i pierwszym w Polsce, który zastosował ten sposób leczenia metody wrzodowej. Modyfikacja była osiągnięciem oryginalnym. Została opublikowana w polskim i zagranicznym piśmiennictwie, a także prezentowana na licznych kongresach chirurgicznych.

Reputację znakomitego specjalisty prof. Jędrzejczyk zawdzięcza - jak wielokrotnie to podkreślał - w znacznej mierze swej otwartości na - stosowane w różnych ośrodkach - nowe praktyki w dziedzinie chirurgii. Do wspomnianych licznych staży i szkoleń, które odbył na terenie kraju, poczęły dochodzić również i zagraniczne. Na przestrzeni lat 1976-1984 kilkukrotnie wyjeżdżał na niekiedy wielomiesięczne pobyty studyjne w renomowanych klinikach europejskich i amerykańskich. Wśród tych najważniejszych wymienia dwie - Klinikę Chirurgii Uniwersytetu Laterańskiego w Rzymie, kierowaną przez wspomnianego prof. Giuseppe Grassiego, w której przebywał kilka miesięcy roku 1976, oraz Klinikę Chirurgii Royal Free Hospital w Londynie, prowadzoną przez także już przywoływanego prof. Raymonda Maurice Kirka, gdzie praktykował w 1979 r. W obu tych ośrodkach ugruntowały się zainteresowania badawcze Waldemara Jędrzejczyka, które w efekcie przyniosły szereg publikacji naukowych powstałych na bazie rozprawy habilitacyjnej.

W 1984 r. doc. Jędrzejczyk zdecydował się na czasowy, stricte zarobkowy wyjazd za granicę. Wybór padł na Libię. Otrzymał tam posadę ordynatora oddziału w sporym szpitalu w nadmorskiej miejscowości Zliten. Pobyt, zamiast początkowo planowanych 18 miesięcy, w rezultacie trwał blisko trzy lata. Kierował tam dużym - 30-osobowym zespołem pracowników siedmiu narodowości, posługując się językiem angielskim. Spotkał się z unikatowymi, w Polsce zupełnie lub prawie nieznanymi chorobami, takimi jak choćby bąblowce wątroby, (zoperował i opisał ok. 70 takich przypadków), skalcyfikowane masy bąblowcowe, ukąszenia żmii i skorpiona, trąd, rozległe urazy czy złośliwe mięsaki.

Z Libii dr hab. W. Jędrzejczyk wrócił do swej kliniki na Bielanach w 1987 r. Dwa lata później rektor Akademii Medycznej w Bydgoszczy prof. Jan Domaniewski zaproponował mu utworzenie w Toruniu kliniki akademickiej i przyjęcie etatu docenta w uczelni. Tak się też stało i od tamtego czasu toruńska placówka pozostaje w strukturach Wydziału Lekarskiego najpierw Akademii, a następnie po jej połączeniu z Uniwersytetem Mikołaja Kopernika od 2004 r. - Collegium Medicum. W 1992 r. doc. Jędrzejczyk otrzymał z rąk Prezydenta Rzeczpospolitej tytuł naukowy profesora nauk medycznych. Rozpoczęła się tym samym ostatnia prosta w jego karierze naukowej. Liczne rzesze asystentów Profesora przygotowywały rozprawy doktorskie, zaś dwóch z uczniów również habilitacje. Jeden z nich - Marek Jackowski, w kilka lat po uzyskaniu stopnia naukowego doktora habilitowanego osiągnął również profesurę tytularną. Klinika nawiązała w tym okresie wiele kontaktów z ośrodkami zagranicznymi, szczególnie na terenie Niemiec, czego konsekwencją były częste wyjazdy i wymiana kadr. W Akademii Medycznej, obok kierowania toruńską kliniką, prof. Jędrzejczyk przez dwie kadencje w latach 1990-1993 i 1993-1996 pełnił również funkcję prodziekana Wydziału Lekarskiego, pozostając w zespole dziekańskim najpierw prof. dr hab. Mieczysławy Czerwionki-Szaflarskiej, a następnie dr. hab. Czesława Kłyszejko. W 1996 r. prof. Jędrzejczyk otrzymał stanowisko profesora zwyczajnego. Był to ostatni stopień w jego karierze naukowej, chociaż nie zakończył przygody z nauką, nauczaniem i działalnością leczniczą. W 1996 r. Profesor został Członkiem Honorowym Towarzystwa Chirurgów Polskich, z czasem zaś w 2005 r. podobne wyróżnienie przyznało mu Polskie Towarzystwo Lekarskie. Doszły do tego niezwykle ceniony wśród medyków medal Gloria Medicinae oraz Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski (2002). W ostatnich latach uhonorowano Profesora kilkukrotnie, w tym przyznanym przez Senat UMK w 2017 r. szczególnym wyróżnieniem uniwersyteckim - Convallaria Copernicana.

W 2003 r. prof. Jędrzejczyk przeszedł na emeryturę, oddając swą klinikę w ręce najzdolniejszego z uczniów - wówczas doktora habilitowanego Marka Jackowskiego. Nie zaprzestał jednak pracy dydaktycznej, prowadząc zajęcia na Wydziale Biologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, a od 2010 r. podejmując zatrudnienie na etacie profesorskim w Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej (obecnie Kujawskiej Szkole Wyższej) we Włocławku, gdzie pracuje do dzisiaj. Tak jak od dydaktyki, z chwilą przejścia na emeryturę, Waldemar Jędrzejczyk nie odszedł także od stołu operacyjnego, operując w zasadzie nieprzerwanie, przez blisko 60 lat aż do roku 2015, czyli niemal do ukończenia 82 roku życia, mając zatrudnienie w Szpitalu Powiatowym w Aleksandrowie Kujawskim oraz przez jakiś czas w prywatnej klinice chirurgii jednego dnia we Włocławku.

Ogółem - jak obliczyli statystycy - uczestniczył on przez całe swoje zawodowe życie w około 30 tysiącach operacji. Wśród tej ogromnej liczby znalazły się zabiegi, które w sposób szczególny wyróżniały prof. Jędrzejczyka, zarówno poprzez oryginalność metody, niejednokrotnie pionierskość, a także rzadkość ich wykonywania. Do takich należały zabiegi gastroenterologiczne: zmodyfikowana śluzówkowa antrektomia, resekcja trzustki metodą Whipple’a i Longmire-Traverso, sympatektomia piersiowa i lędźwiowa wykonywana sprzętem laparoskopowym, transtorakalne wycięcie przełyku, zespolenie porto-kawalne w marskości wątroby, czy wreszcie przednie wycięcie odbytnicy z powodu raka z zachowaniem zwieraczy. Obok tego Profesor podejmował się operacji angiologicznych, jak np. udrażnianie tętnic szyjnych, operacje tętniaków aorty brzusznej, i w końcu glomektomię w astmie oskrzelowej. Wypracowany - przy tak szerokim wachlarzu zabiegów operacyjnych - dorobek naukowy Profesora zamyka się ponad trzema setkami artykułów opublikowanych w polskich i zagranicznych czasopismach naukowych. Dochodzi do tego kilka książek oraz wiele artykułów popularnonaukowych, wywiadów i innych form popularyzujących medycynę, a szczególnie chirurgię.