Marcin Lutomierski
BAŚNIE W CZASACH POPKULTURY

Baśń jest specyficzną odmianą bajki, nazywaną bajką magiczną. Jako gatunek literatury ustnej ma bardzo długą historię. Rodowód baśni sięga dawnych opowieści mitycznych i obrzędów inicjacyjnych (przejścia dziecka w świat dorosłych). W pewnym uproszczeniu można by powiedzieć, że baśnie wyrosły w dużej mierze z tęsknot, marzeń i fantazji. W kulturach tradycyjnych baśniowe opowieści pełniły istotne funkcje, m.in. integrowały słuchaczy, porządkowały świat wartości, ostrzegały przed złem i podpowiadały wzorce pożądanych zachowań, stanowiły również remedium na lęki człowieka wywołane niezrozumieniem świata. Te ludowe opowieści układane często przez ludzi prostych i niewykształconych były przepełnione zaskakującą po dziś mądrością życiową, z której tylko pewną część zaczęto przekazywać dzieciom. Spod przysłowiowej strzechy czy namiotu baśnie dość szybko zawędrowały do dworów, pałaców, a znacznie później w skróconej i wysublimowanej formie - do szkół. Mimo że traktowano je jako zmyślenia, to jednocześnie mniej lub bardziej wstydliwie upowszechniano w szerokich kręgach - opowiadając je w rozmaitych wersjach, a z czasem także wprowadzając do tzw. literatury pisanej. W niektórych okresach baśń była gatunkiem pogardzanym (traktowanym np. jako niepotrzebny zabobon czy okrutny przesąd), innym razem znów przywracano ją do łask. Inspirowała też wielu profesjonalnych pisarzy (i innych twórców kultury), takich jak chociażby Ernst Theodor Amadeus Hoffmann, Hans Christian Andersen, Tove Jansson, Jan Brzechwa czy Andrzej Sapkowski. Dodajmy, że przecież Adam Mickiewicz wprowadzał do swoich utworów motywy baśniowe - baśniowy charakter ma nawet Pan Tadeusz.

Tak jest i dziś, kiedy baśnie jako utwory - zarówno te ludowe, jak i literackie - oraz ich elementy (motywy, symbole, schematy) funkcjonują, by tak rzec, w różnych wcieleniach. Kultura popularna - mylona często z kulturą masową, ale to osobny temat - bardzo chętnie i przy wielu okazjach korzysta z repertuaru baśni lub jej konwencji (m. in. cudowność, heroizm, metamorfozy, wina i kara, zwykle szczęśliwe zakończenie).

Monografia Izabeli Symonowicz-Jabłońskiej Baśniowość w kulturze popularnej jako wyzwanie edukacyjne jest interesującym i ważnym głosem w dyskusji o roli i znaczeniu baśni (baśniowości) w życiu współczesnego dziecka. Z uwagi na wykształcenie i prowadzone badania, autorka wybrała kontekst edukacyjny, ale warto podkreślić, że problematyka konwencji baśniowej w kulturze ma charakter interdyscyplinarny.

Książka składa się z trzech klarownie wyodrębnionych części. Rozdział pierwszy przybliża etykę i poetykę baśni. Z oczywistych względów te rozważania w dużej mierze referują dotychczasowe ustalenia badaczy tego gatunku, co nie oznacza, że autorka nie wplata w rozważania własnego zdania. Nie sposób w jednym rozdziale przywołać wszystkie najważniejsze prace, dlatego badaczka odwołuje się do klasycznych opracowań na temat baśni. Zabrakło tu jednak nowszych publikacji, takich jak np. Baśń w terapii i wychowaniu (red. S. Kawalla, E. Lewandowska-Tarasiuk, J. W. Sienkiewicz, Warszawa 2012) czy dwutomowa Baśń we współczesnej kulturze (red. K. Ćwiklak, Poznań 2015). Drugi rozdział pracy wprowadza konteksty kulturowe - wielowymiarowość kultury, a także specyfikę kultury masowej i popularnej. Najobszerniejsza i najważniejsza jest część trzecia, w której autorka analizuje różne oblicza baśniowości w wybranych obszarach kultury popularnej. Mamy tu interesująco omówione przykłady tekstów kultury: Harry Potter (jako długa i uciążliwa walka dobra ze złem), Gwiezdne wojny (jako baśń na miarę naszych czasów - ze znakiem zapytania), serial telewizyjny (baśniowy przerywnik codzienności), a wreszcie gry komputerowe (ich superbohaterowie i odbiorcy).

Autorka prezentuje w ujęciu pedagogicznym zarówno szanse, jak i niebezpieczeństwa wynikające z obecności baśniowości w kulturze popularnej. Jednym z najważniejszych pozytywów tego zjawiska jest odwoływanie się do ludzkiej wyobraźni, dzięki czemu jesteśmy w stanie przekraczać nasze dotychczasowe doświadczenia. Jednak z drugiej strony, elementy baśniowe wchłonięte i przetworzone przez kulturę popularną (dodajmy: i masową) mogą w konsekwencji prowadzić tu do ograniczenia i zawężenia wyobraźni odbiorcy. Jak dowodzi badaczka: "ten "grzech" obciąża zwłaszcza seriale telewizyjne. Kontrowersje mogą także wzbudzać wykorzystywane w filmach i grach komputerowych tzw. efekty specjalne, dzięki którym niemożliwe staje się możliwe, ale które mogą także przesłonić przesłanie wypływające z przedstawionej w tych filmach i grach komputerowych konfrontacji dobra i zła" (s. 174). Autorka zaznacza też, że mimo wszystko takie "efekty specjalne" mają też drugie oblicze, tzn. sprawiają, że zwycięstwo dobra staje się bardziej widowiskowe i reprezentacyjne.

Sądzę, że bardzo rzeczowa i inspirująca monografia Symonowicz-Jabłońskiej zainteresuje nie tylko badaczy - pedagogów, kulturoznawców czy literaturoznawców, ale i studentów, a także nauczycieli i bibliotekarzy.

Izabela Symonowicz-Jabłońska, Baśniowość w kulturze popularnej jako wyzwanie edukacyjne, Toruń, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, 2016, ss. 208.