GŁOS UCZELNI

Strona Głosu UczelniUniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Współtwórca UMK

Zapomniany bohater (zarys biografii)


Emil Ogłoza (1913-1973), mgr prawa, kierownik Państwowego Urzędu Repatriacyjnego, członek Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Toruniu, prezes Polskiego Związku Zachodniego i Towarzystwa Przyjaciół UMK, działacz społeczny.

Emil (właściwie Emilian) Ogłoza urodził się 11 grudnia 1913 r. w Zagórzu w powiecie częstochowskim, w ówczesnym województwie kieleckim, w wielodzietnej rodzinie Stanisława i Anny z domu Nowak.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości rodzina Ogłozów zamieszkała w Poznaniu, gdzie Emil zaczął uczęszczać do szkoły. W 1922 r. względy służbowe zmusiły jego ojca do przeniesienia się do Torunia. Tutaj będąc już w czwartej klasie, wstąpił do konwiktu OO. Redemptorystów, jednakże po 2 latach go opuścił i zapisał się do Państwowego Gimnazjum im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie 15 czerwca 1932 r. otrzymał świadectwo dojrzałości. Dnia 21 grudnia 1933 r. immatrykulował się na Wydziale Prawnym Uniwersytetu Warszawskiego. Jednakże studia te, ze względu na zły stan zdrowia, zmuszony był w 1935 r. przerwać.

Od 1933 r. Ogłoza był urzędnikiem w służbie państwowej, pracował w referacie wychowania społeczno-politycznego Wydziału Bezpieczeństwa Urzędu Wojewódzkiego Pomorskiego w Toruniu, potem od 1 października 1937 r. był prowizorycznym referendarzem i referentem politycznym; z tego tytułu wchodził też do grona najbliższych współpracowników wojewody Władysława Raczkiewicza. Jako członek Obozu Zjednoczenia Narodowego, Ligi Morskiej i Kolonialnej, Ligi Obrony Powietrznej Państwa, delegowany był często na zebrania organizacji społecznych, takich jak Polski Związek Zachodni itp., jako obserwator w imieniu wicewojewody Zygmunta Szczepańskiego.

Oceniając Ogłozę, w liście kwalifikacyjnej z 1939 r. wicewojewoda pisał: Bardzo uczciwy i zupełnie lojalny. Posiada dużo ambicji i godności osobistej [...] Bardzo inteligentny, o dużej pamięci, posiada dużo inicjatywy i pomysłowości. Szybko orientuje się nawet w trudnych sytuacjach. Pomimo młodego wieku bardzo rozważny, tryb życia prowadzi bardzo spokojny [...] Posiada zdolność dobrego zachowania się i dyskrecję. Uprzejmy i taktowny w stosunkach służbowych i prywatnie; lubiany. Stanowisko i godność Urzędu utrzymuje na bardzo dobrym poziomie [...] Posiada dużo ambicji w pracy, obowiązkowości i wytrwałości. Poczucie odpowiedzialności i umiejętność współpracy w dużym stopniu, a także wyrobienie służbowe i służbową dyskrecję. [...] Młody, lecz poważny i pozytywny urzędnik. Rokuje dobrą przyszłość. Znajomość przepisów i umiejętność stosowania bardzo dobra. Bardzo dobrze orientuje się i zna stosunki społeczno-polityczne w Województwie Pomorskim.

Po wybuchu II wojny światowej wojewoda Raczkiewicz wydał polecenia swoim urzędnikom, aby wszystkie jego zarządzenia wydawane w czasie wojny były szczegółowo spisywane wraz z notowaniem dziennika faktów. Polecenie takie otrzymał także Ogłoza.

4 września 1939 r. część urzędników na polecenie Raczkiewicza opuściła Toruń, natomiast Ogłoza i inni byli przy nim. 6 września w godzinach popołudniowych wojewoda wyjechał do Warszawy, wraz z nim był naczelnik wydziału społeczno-politycznego Urzędu Wojewódzkiego Pomorskiego Seweryn Jerzy Cichalewski (1897-1967) - prawnik, kapitan Wojska Polskiego, odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari; po wojnie między innymi członek i emisariusz organizacji WiN jako "Jerzy Kowal" - oraz Ogłoza w drugim samochodzie.

7 września przybył do Lublina wojewoda Raczkiewicz, gdzie spotkał się z Ogłozą, pytając go o stan dokonanych zapisków i wydanych zarządzeń; dowiedział się, że Ogłoza w czasie podróży z Włocławka do Warszawy (jechał samochodem) z obawy wpadnięcia w ręce nieprzyjacielskie zapiski te i dziennik spalił.

Brak jest informacji, gdzie Ogłoza spędził okres okupacji; prawdopodobnie z obawy o swoje bezpieczeństwo w Generalnym Gubernatorstwie (w Warszawie?). Ale zadziwiająca jest jego dobra znajomość dziejów okupacji niemieckiej na Pomorzu, zaraz bowiem po wyzwoleniu Torunia, już w lipcu 1945 r., ukazała się w Toruniu jego nakładem i jego autorstwa książka: Pomorze pod okupacją niemiecką w latach 1939-1945. Fragment toruński. Zdaniem profesora Jana Szilinga, była to przez wiele lat jedyna pozycja książkowa poświęcona okresowi okupacji w Toruniu. Autor skoncentrował się w niej głównie na problemie zbrodni hitlerowskich w Toruniu oraz niemieckiej listy narodowej (Deutsche Volksliste - DVL). Ogłoza uwypuklił aresztowania inteligencji polskiej, umieszczonej w Forcie VII i jej likwidację fizyczną. Przy problemie DVL, obok przebiegu akcji wpisu na niemiecką listę narodową, podkreślił dramat ludności polskiej Torunia, zmuszonej wszelkimi środkami do przyjmowania III grupy. Ogłoza słusznie jednak zaznaczył, że wyniki wpisu na DVL jedynie na pozór świadczyły o zniemczeniu ludności polskiej Torunia, która swoją postawą zdecydowanie zadała kłam danym statystycznym niemieckiej listy narodowej. Autor poświęcił także sporo miejsca sprawom gospodarczym i bytowym ludności polskiej. Wartość powyższego opracowania polega również na włączeniu do niego szeregu dokumentów niemieckich.

Jednocześnie także ukazały się jego artykuły dotyczące tej problematyki: Proces kapitana Drzewieckiego, "Robotnik Pomorski", 1945 nr 57, 59; Sensacyjne dokumenty niemieckie, ,,Robotnik Pomorski", 1945 nr 169; Fort VII w Toruniu i Barbarka, "Głos Demokratyczny", 1946 nr 29 s. 2; Pomorze walczące, [w:] Pomorze w walce z niemczyzną 1921-1946,..., Bydgoszcz 1946.

Być może Ogłoza był w gronie 25-osobowej grupy operacyjnej, przybyłej z Lublina do Torunia w pierwszych dniach lutego 1945 r., złożonej z przedstawicieli poszczególnych ministerstw, z dr. Henrykiem Świątkowskim na czele, jako pełnomocnikiem Rządu Tymczasowego na obszar województwa pomorskiego.

Po wojnie Ogłoza był kierownikiem Państwowego Urzędu Repatriacyjnego (PUR), wizytatorem szkolnym w Kuratorium Okręgu Szkolnego Pomorskiego w Toruniu, przewodniczącym sekcji prasowej i członkiem Prezydium Miejskiej Rady Narodowej (MRN), prezesem Oddziału Toruńskiego PZZ i z ramienia PZZ ekspertem sądowym w procesach zbrodniarzy hitlerowskich.

Pomijając historyczny kontekst starań Torunia o utworzenie w mieście uniwersytetu, należy podkreślić, iż już kilka dni po wyzwoleniu, 12 lutego ukazał się w prasie artykuł Świątkowskiego pod znamiennym tytułem: Toruń musi mieć uniwersytet, a Ogłoza stał się głównym i wyjątkowo wytrwałym propagatorem idei jego powstania.

Kiedy Władysław Drappela napisał 13 marca 1945 r. w Warszawie bardzo pomysłowy projekt uczelni-miasta, wraz z "Materiałami do rozwiązania polskiego problemu morskiego", opracowanie to trafiło do rąk Ogłozy.

Wówczas z jego inicjatywy już 14 marca na zebraniu organizacyjnym PZZ podjęto jednomyślną rezolucję, w której zaapelowano do odpowiednich czynników państwowych i społecznych, aby dla ożywienia życia kulturalnego miasta Torunia i dla wzmocnienia jego polskości zdecydowały: 1. jak najrychlejsze przeniesienie Państwowego Uniwersytetu im. Curie-Skłodowskiej do Torunia, 2. przeniesienie Instytutu Bałtyckiego z Bydgoszczy do Torunia.

Cytowany tu profesor Józef Kozłowski wspominał: Wizja Torunia, jako miasta posiadającego tak ważną instytucję kulturotwórczą, jak uniwersytet, nabrała rumieńców. Prezes Polskiego Związku Zachodniego E. Ogłoza, wytworny pan, o pozorach nieco nonszalanckiego i ironizującego sposobu bycia, w rozmowie ze mną, jako ówczesnym naczelnikiem Wydziału Kultury i Sztuki miasta Torunia, apelował o rezygnację ze zbyt rozległych planów działalności, tłumacząc, iż nakazem chwili jest poświęcenie wszystkich sił dla zrealizowania najistotniejszego naszego zamierzenia - zorganizowania wyższej uczelni z prawdziwego zdarzenia. Chodziło między innymi o to, by przewidzieć objęcie w posiadanie dla potrzeb przyszłego uniwersytetu gmachów, przejściowo zajętych przez radzieckie szpitale wojskowe. Zgodnie z nakazem chwili odłożyliśmy wówczas realizację innych zamierzeń na później, koncentrując solidarnie swoje wysiłki nad zabezpieczeniem odpowiednich lokali dla uniwersytetu.

Następnie z inicjatywy Ogłozy, MRN w Toruniu na swym pierwszym plenarnym posiedzeniu w dniu 26 marca poparła rezolucję PZZ oraz zgłoszony jednocześnie podobny wniosek toruńskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. W podjętej uchwale radni postulowali także pozostawienie w Toruniu Kuratorium Okręgu Szkolnego Pomorskiego oraz przyznanie miastu wyłącznego prawa do utworzenia Muzeum Pomorskiego. Następnego dnia, także z inspiracji Ogłozy, opracowano obszerny memoriał do Rządu RP, podpisany przez prezydenta miasta Władysława Dobrowolskiego i przewodniczącego Prezydium MRN Zygmunta Chojnickiego, w którym ujmowano sprawę wyższej uczelni na szerszym tle potrzeb kulturalnych miasta.

Wydarzeniem w historii starań o powstanie uniwersytetu w Toruniu było przybycie do miasta 9 kwietnia 1945 r. pierwszych pracowników Uniwersytetu Stefana Batorego z Wilna oraz dra Stefana Burhardta, byłego dyrektora Biblioteki Państwowej im. Wróblewskich w Wilnie, który poinformował, przyjmującego ich z ramienia PUR, Ogłozę o spodziewanych dalszych transportach kadry tego uniwersytetu.

Perspektywa ta zdawała się być rozwiązaniem najlepszym, toteż zrezygnowano z wcześniejszych projektów. Jeszcze tego samego dnia Ogłoza poinformował pełnomocnika Rządu RP na województwo pomorskie dra Henryka Świątkowskiego o przybyciu wspomnianych pracowników USB i opiece nad nimi, proponując jednocześnie utworzenie społecznej komisji organizacyjnej uniwersytetu dla opracowania konkretnych założeń przyszłej uczelni, co ułatwiłoby władzom centralnym podjęcie ostatecznych decyzji.

Sprawom tym poświęcono specjalne zebranie w dniu 13 kwietnia, zwołane z inicjatywy PZZ, na którym poparto zgłoszony przez Burhardta wniosek o przeniesienie do Torunia USB. Na wniosek Ogłozy wyłoniono Komitet Organizacyjny Uniwersytetu w Toruniu w składzie: H. Świątkowski, od niedawna wiceminister sprawiedliwości, wiceprezesi dr Czesław Skopowski, Kurator Okręgu Szkolnego Pomorskiego, i W. Dobrowolski, sekretarz Ogłoza, który przewodniczył wybranej jednocześnie Komisji Wykonawczej.

Komisja ta oraz PUR i PZZ usiłowały rozwiązywać najbardziej palące problemy mieszkaniowe i materialne oraz zgromadzenia niezbędnej kadry naukowej i administracyjnej przyszłego uniwersytetu. Ogłoza i Józef Mossakowski opracowali ostateczną wersję projektu struktury uczelni, który w połowie maja delegacja Komitetu złożyła w Ministerstwie Oświaty.

Zanim delegacja wyjechała do ministerstwa, 11 maja Ogłoza wysłał memoriał pod tytułem: "Palące zagadnienia biblioteczne" do Zarządu Miasta, do Miejskiej Rady Narodowej, do Wydziału Bibliotek w Ministerstwie Oświaty, przedstawiający w nim konieczność niezwłocznej rozbudowy Książnicy Miejskiej do rozmiarów biblioteki uniwersyteckiej z konkretnym projektem preliminarzy budżetowych do końca 1945 r.

Minister Stanisław Skrzeszewski oświadczył delegacji, że utworzenie UMK w Toruniu uzyskało już aprobatę Rady Ministrów, lecz uchwała ta musiała być jeszcze zatwierdzona przez Krajową Radę Narodową. Ostatecznie na mocy dekretu z 24 sierpnia 1945 r. został utworzony Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, a pierwsza inauguracja roku akademickiego odbyła się 5 stycznia 1946 r.

Doceniając rolę Ogłozy, w cytowanej tu "Prehistorii Uniwersytetu" napisano: Lecz każde przedsięwzięcie na to, by się mogło udać, potrzebuje nade wszystko ludzi, którzy chcą i potrafią podjąć się roli reżyserów całości. Chlubnie zdał egzamin młody, bo zaledwie trzydzieści parę lat liczący główny reżyser, prezes Emil Ogłoza. Ujął od początku i zogniskował w sprawnej dłoni starania o utworzeniu uniwersytetu w Toruniu, umiał przewidywaniem i stale ponawianą inicjatywą wynajdywać sposoby dla przezwyciężania coraz to nowych trudności i powiódł wreszcie dzieło do pomyślnego końca. Poza tym Ogłoza w 1946 r. ufundował insygnia dla rektorów i dziekanów.

Wcześniej, bo 2 października 1945 r., Ogłoza uczestniczył w pierwszym po wojnie posiedzeniu Wydziału Historyczno-Archeologicznego Towarzystwa Naukowego w Toruniu. Na zebraniu tym po raz pierwszy w dziejach Towarzystwa zjawili się członkowie Senatu akademickiego, profesorowie i pracownicy naukowi uniwersytetu. Miejscowych działaczy TNT i środowisko dawnej toruńskiej inteligencji poza Ogłozą reprezentowali dr Ignacy Dziedzic, Józef Mossakowski, Helena Steinbornowa, Helena Piskorska, ks. dr Franciszek Jank, Irmina Łangowska, Emma Skobejko.

Dwa miesiące później, 29 listopada Ogłoza, jako członek Prezydium MRN i przewodniczący sekcji prasowej, przewodniczył w zastępstwie przewodniczącego Zygmunta Chojnackiego uroczystemu posiedzeniu Rady, na którym powzięto uchwałę nadającą obywatelstwo honorowe Torunia Marszałkowi Polski Michałowi Rola-Żymierskiemu.

Jeszcze zanim uniwersytet stał się faktem, Ogłoza pisał o nim w artykule pt.: Uniwersytet M. Kopernika w Toruniu, "Polska Zachodnia", 1945 nr 20 s. 3., a następnie, już po jego powstaniu w artykule: Rozwój Uniwersytetu im. Kopernika, "Polska Zachodnia", 1946 nr 45/46 s. 20.

W spuściźnie profesora Andrzeja Bukowskiego w Bibliotece Głównej Uniwersytetu Gdańskiego znajdują się dwa listy profesora Józefa Kozłowskiego do profesora Bukowskiego z 9 marca 1946 r., z propozycją wznowienia ukazującej się w latach 1936-1938 w Toruniu "Teki Pomorskiej", pierwszego samodzielnego czasopisma poświęconego kulturze i sztuce. Idea wskrzeszenia "Teki", zdaniem Kozłowskiego, miała w Toruniu zwolenników. Kozłowski proponował także skład ewentualnego Komitetu Redakcyjnego, który poza Ogłozą tworzyć mieli: profesor Górski (który?), redaktor Marian Sydow, redaktor Mieczysław Dereżyński, Józef Maśliński i dyrektor Jan Karolczak.

Ponadto Ogłoza był prezesem i wiceprezesem Towarzystwa Przyjaciół UMK, wiceprezesem Towarzystwa Miłośników Historii, Zabytków Torunia i Ziemi Pomorskiej, członkiem Obywatelskiego Komitetu Doradczego PCK w Toruniu, oraz Komitetu Obywatelskiego Tygodnia PCK, członkiem Komitetu Honorowego "Dni Torunia", Miejskiego Komitetu Przeciwpowodziowego w 1947 r. i Komitetu Redakcyjnego jednodniówki: Toruń wyzwolony, poświęconej pierwszej rocznicy wyzwolenia Torunia 1 lutego 1946 r.

Ostatnie informacje świadczące o pobycie Ogłozy w Toruniu, pochodzą z końca września 1948 r., kiedy to w "Gazecie Zachodniej.", z 1948 r. w nr. 262 ukazał się jego artykuł: Umarł Marian Sydow, oraz z informacji archiwalnej z 21 lutego 1949 r., gdzie wymieniony jest jako członek sekcji propagandowo-prasowej Komitetu Organizacyjnego "Dni Torunia".

Po wyjeździe z Torunia Ogłoza zamieszkał w Warszawie, gdzie był długoletnim i zasłużonym pracownikiem Regionalnego Biura Sprzedaży "Cepelia". Zmarł 19 września 1973 r. w Warszawie, pochowany został na Cmentarzu Powązkowskim. Odznaczony został Złotym Krzyżem Zasługi.

Ogłoza był żonaty; miał rodzeństwo: siostry i braci.

W okresie międzywojnia mieszkał w Podgórzu w powiecie toruńskim; w Toruniu od 1 grudnia 1932 r. zameldowany był przy ul. Bydgoskiej 33, następnie mieszkał przy ul. Kazimierza Pułaskiego 5, potem przy ul. Szerokiej 31.

Sądzę, że Władze Uniwersytetu i Rada Miasta Torunia winny rozpatrzyć sprawę nadania imienia Emila Ogłozy jednemu z nowo budowanych gmachów uczelnianych oraz jednej z nowo projektowanych ulic w mieście.

Kazimierz Przybyszewski
Wyrażam ogromne uznanie dla dr. Kazimierza Przybyszewskiego, że zechciał pochylić się nad postacią Emiliana Ogłozy, cichego i zapomnianego - zarówno przez Uczelnię, jak i nasze miasto - bohatera drugiej połowy lat czterdziestych. Zasługi Ogłozy dla utworzenia uniwersytetu w Toruniu są trudne do przecenienia. Myślę, że nie przesadzę, jeżeli powiem, że był jednym z głównych filarów organizacyjnych tworzonej uczelni. W tej chwili, aż trudno w to uwierzyć - lecz jest to postać całkowicie zapomniana. Trudno również uwierzyć, że nasi historycy i kronikarze całkowicie o nim zapomnieli...

Zgadzam się z dr. Kazimierzem Przybyszewskim, że zarówno władze UMK, jak i Torunia powinny jak najszybciej rozpatrzyć sprawę nadania imienia Emiliana Ogłozy - jednemu z nowo budowanych gmachów uczelnianych oraz jednej z nowo projektowanych ulic w mieście. Po prostu - temu człowiekowi to się należy!

Wojciech Streich
Poczatek stronyStrona Głosu UczelniUniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu