GŁOS UCZELNI

Strona Głosu UczelniUniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Prof. Leon Jeśmanowicz we wspomnieniach

To już 20 lat...


Każda prawdziwa uczelnia ma takie legendarne wręcz postaci, uczonych, po których pozostał nie tylko naukowy dorobek, grono wychowanków, lecz także mnóstwo wspomnień, niekiedy anegdot. Dzięki temu Horacjańska sentencja "non omnis moriar" nabiera dodatkowych znaczeń.

Minęło 20 lat od śmierci prof. Leona Jeśmanowicza, legendy toruńskiej matematyki. Już 20 lat, choć wielu jego wychowankom i współpracownikom trudno w to uwierzyć. Wydaje się, jakby to było tak niedawno. W poprzednim numerze "Głosu" obszernie relacjonowaliśmy uroczystości, jakie ze wspomnianej okazji odbyły się na Wydziale Matematyki i Informatyki.

Jednym z ważnych elementów owych uroczystości była premiera książki "Leon Jeśmanowicz (1914-1989) we wspomnieniach współpracowników i przyjaciół" w opracowaniu Heleny Maniakowskiej. Publikacja ukazała się staraniem Wydawnictwa Naukowego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

20 lat minęło od śmierci Profesora, ale od wydarzeń opisywanych w książce częstokroć dużo, dużo więcej i czasu, i wody w Wiśle. Truizmem jest stwierdzenie, że ludzka pamięć bywa zawodna. Dobrze, że autorka zadała sobie trud dotarcia właśnie teraz do licznego grona osób, które miały z Profesorem kontakty. Warto od razu dodać, że były to kontakty zarówno zawodowe, jak i przyjacielskie, a najczęściej i takie, i takie. Bo Profesor, i dowodzą tego liczne wspomnienia, nie rozgraniczał życia na zawodowe i prywatne. Matematyka była jego wielką pasją i miłością. Starał się, aby jak najwięcej osób mogło tę dziedzinę traktować podobnie jak i on. Tylko z prawdziwej pasji może rodzić się coś wielkiego.

Ale był także Profesor, i proszę mi wybaczyć to mocno wyświechtane i mało oryginalne określenie, człowiekiem renesansu. Musiałem go użyć, bo rzadko do kogo tak pasuje jak właśnie do profesora Jeśmanowicza. To prawda, że matematycy często miewają różne inne ukryte talenty. U wielu z nich owe talenty rzeczywiście w ukryciu pozostają przez całe życie. Ale nie u Jeśmanowicza. I dowodzą, że można być zarówno "ścisłowcem", jak i prawdziwym humanistą. Częścią legendy Profesora są bowiem jego rysunki i karykatury, które tworzył w różnorakich okolicznościach, między innymi podczas towarzyskich spotkań, ale i także sympozjów, seminariów. Miał po temu duży talent i umiejętności (doskonalił je nawet przez pewien okres czasu na Wydziale Sztuk Pięknych). Nie tak dawno, jako redakcja pomagaliśmy nawet w wydaniu albumu z karykaturami pracowników UMK właśnie autorstwa prof. Jeśmanowicza.

Słynny matematyk ukazywał jeszcze inne humanistyczne oblicze - literata, który zgrabną fraszką, dowcipną parafrazą poezji klasyków potrafił komentować wydarzenia, uczynki uczniów i współpracowników.

Książka pozwala w skrócie zapoznać się z biografią Profesora. Potem jest już mnóstwo bezcennych wspomnień o nim (oczywiście nie tylko matematyków czy reprezentantów nauk ścisłych). Są głosy ludzi tego uniwersytetu, ale i także tych, którzy rozjechali się po świecie. Są wspomnienia tych, którzy mogą z dumą mówić o Jeśmanowiczu, że to ich przyjaciel. Są i tacy, dla których był (i zapewne pozostał) Mistrzem.

A wszystko to: zdarzenia, słowa, strofy, rysunki, układa się w barwną mozaikę - obraz życia ciekawego, mądrego i dobrego, i zarazem obraz kogoś, kto przeżył je z wielkim pożytkiem dla siebie i dla innych.

Specjalnie pominąłem mnóstwo nazwisk (i tych sławnych, i tych mniej znanych), pominąłem cytaty (bo musiałoby być ich wiele). To wszystko znajdą Państwo na tych niespełna 200 stronach książki. Tych, którzy kiedykolwiek zetknęli się z Profesorem, pracowali z nim, studiowali u niego, do lektury specjalnie zachęcać nie trzeba. Można mieć tylko nadzieję, że grono czytelników będzie znacznie, znacznie szersze.

Winicjusz Schulz

Leon Jeśmanowicz (1914-1989) we wspomnieniach współpracowników i przyjaciół", oprac. Helena Maniakowska, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2009.

Poczatek stronyStrona Głosu UczelniUniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu