GŁOS UCZELNI

Strona Głosu UczelniUniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Czy biblioteki cyfrowe są nam potrzebne?

Mamy od niedawna wiek XXI, który ogłoszono wiekiem wiedzy, informacji i nowych technologii, mamy Internet dostępny niemalże w każdym mieście, nikogo nie dziwi e-gospodarka, powstają na naszych oczach nowe zawody oparte o telepracę, rozwija się telemedycyna, e-learning, rząd ogłosił, że zaczyna budować e-administrację. Pojawiają się w naszej świadomości obce, angielskie słowa, dziwaczne połączenia wyrazowe (skan, e-mail, plug-in), których nijak nie da się przełożyć na narodowy język, bo ich obieg jest tak globalny i szybki, że narodowe języki nie nadążają z ogarnianiem tego słownictwa. Zatem mogłoby się zdawać, że biblioteki cyfrowe (digital libraries) nie powinny nikogo wprawiać w osłupienie, ale, jak widać, temat to nieznany, wymagający objaśnień, szczególnie w Polsce. Nadal jeszcze niektórzy zadają bibliotekarzom pytanie: Czy biblioteki cyfrowe są nam potrzebne? A skoro pytają, znaczy, potrzebują jasnych odpowiedzi.

Nieuzasadnione lęki

Biblioteki cyfrowe budzą strach, jawią się niektórym ludziom jako zdumiewające, nieprzydatne nowinki, alienujące człowieka, wprowadzające zagrożenie dla tradycyjnej książki, jako cyfrowe monstra, z powodu których tracimy swoją kulturową, tradycyjnie postrzeganą tożsamość, jako niebezpieczne zabawki dla dzieci czy jako elektroniczne medium niszczące nasze zdrowie itp. Ci, dla których Internet jest śmietnikiem wszystkiego, co tandetne, widzą biblioteki cyfrowe jako niepotrzebne zbiory dowolnie zebranych tekstów, niezweryfikowanych, nieczytelnych i jakościowo miernych obiektów. Sądzę, że wyobrażenia te biorą się z kompletnej nieznajomości tematu i braku doświadczeń w wykorzystaniu dobrej biblioteki cyfrowej.

Same pożytki

Tradycyjne biblioteki, wykorzystywane w 100% w dydaktyce i kulturze, mają wielu użytkowników, którzy jednak we wszystkich ankietach i rozmowach mówią, że dla nich największym problemem w bibliotece jest zbyt długi czas oczekiwania na informację, na książki, źródła wiedzy, ograniczenia w korzystaniu z materiałów, jakość odbitek kserograficznych czy fotograficznych. Możemy sobie zatem wyobrazić, jaką szansą może być dla nich jakościowo dobra, kolorowa, pełna dźwięków i ruchomych obrazów biblioteka cyfrowa, która skraca czas oczekiwania na źródło do niezbędnego minimum, umożliwia korzystanie z tych pozycji, które nie byłyby dostępne, gdyby nie ich cyfrowa wersja zamieszczona w Internecie, dająca nieporównywalną z niczym jakość obrazu.

Żeby odpowiedzieć na tytułowe pytanie, wystarczy przypomnieć sobie, ile razy bibliotekarz odmówił nam dostępu do książki z powodu jej wypożyczenia, zniszczenia, zagubienia, szczególnego zabezpieczenia, oprawy, cenzury, nieposiadania czy z innych przyczyn? Naukowcy, pasjonaci, badacze peryferyjnych obszarów wiedzy znają ból poszukiwań bibliograficznych, który był ich udziałem jeszcze parę lat temu, kiedy to na odnalezienie jednej pozycji czekało się miesiącami, a potem drugie tyle trwało dotarcie do źródła (czasem trzeba było jechać za granicę). Biblioteki cyfrowe mają te problemy niwelować, mogą też rozwiązać wiele innych do tej pory nierozwiązywalnych problemów, takich jak:

  • uproszczenie wyszukiwania materiałów;
  • obniżenie kosztów dotarcia do źródła;
  • zabezpieczenie dokumentu przed zniszczeniem i fizycznym unicestwieniem (kwaśny papier);
  • podniesienie jakości wykorzystanego materiału (identyczny z oryginałem obraz dzieła, materiału dźwiękowego);
  • dostęp do dokumentów z każdego miejsca na ziemi, bez względu na miejsce ich przechowywania;
  • usprawnienie procesów dydaktycznych (e-learning);
  • usprawnienie procesów pracy na wielu stanowiskach, które mogą funkcjonować tylko dzięki szybkiej wymianie informacji i dokumentów;
  • ułatwienie wypożyczeń międzybibliotecznych.
Jak wiele jeszcze innych zastosowań będą miały cyfrowe kolekcje dokumentów, będzie można ocenić za paręnaście lat, gdy praktyka je zweryfikuje. Biblioteki cyfrowe wbrew wszystkim strachom i negatywnym nastawieniom powstają i są coraz lepsze. Technologie, które im towarzyszą, zaczynają powoli prześcigać nasze wyobrażenia o tym, jakie będą naprawdę biblioteki cyfrowe przyszłości. Polska nie jest dobrym przykładem państwa, które tego typu przedsięwzięcia widzi jako priorytetowe i jest zainteresowane ich profesjonalnym budowaniem. Dowodem na to jest próba stworzenia Polskiej Biblioteki Internetowej www.pbi.edu.pl. Sposób realizacji tego projektu był skandaliczny, a rezultat jest opłakany, co każdy profesjonalista może dziś ocenić samodzielnie, wchodząc na strony internetowe tego projektu. Nie wolno, tworząc zasoby cyfrowe, lekceważyć wiedzy fachowców. Trzeba pamiętać, że proces jest bardziej skomplikowany, niż wygląda od strony użytkownika. Zwłaszcza jeśli zakładamy, że platformy cyfrowe mają w przyszłości dźwigać kilka milionów dokumentów.

Przykład z Poznania

Mamy jednak w Polsce przykład budujący, tworzony przez bibliotekarzy i informatyków rozumiejących doskonale tę nową formę gromadzenia i udostępniania obiektów, jest to Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa (WBC) http://www.wbc.poznan.pl/index.html. WBC powstaje powoli, pod okiem fachowców, z zachowaniem obowiązujących międzynarodowych standardów i praktyk, "jest wspólną inicjatywą poznańskiego środowiska akademickiego. Uczestnikami projektu są biblioteki naukowe i publiczne Poznania, WBC wykorzystuje oprogramowanie dLibra - opracowane i rozwijane przez Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe."1

Zasady jej powstania i funkcjonowania są jasno opisane i przedstawione do publicznej wiadomości, "jest platformą organizacyjno-technologiczną, służącą udostępnianiu cyfrowych źródeł informacji o charakterze dydaktycznym i naukowym. Zasoby sprzętowo-programowe WBC stanowią funkcjonalnie integralne części poszczególnych bibliotek naukowych i akademickich Poznania. Nadzór nad oprogramowaniem i sprzętem używanymi przez WBC sprawuje wspólnie Poznańska Fundacja Bibliotek Naukowych (PFBN) i Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe. Gromadzeniem zasobów WBC i ich przygotowywaniem do udostępniania kieruje PFBN. O profilu zasobów WBC i kierunkach jej rozwoju - zarówno jeśli idzie o funkcje, jak i zasady działania - decyduje Rada Programowa WBC. Udostępnianie źródła informacji przez WBC nie ogranicza w żaden sposób możliwości jego publikowania w postaci drukowanej bądź cyfrowej. Dostęp do publikacji zamieszczanych w WBC może być - na życzenie właściciela praw wydawniczych - ograniczony hasłem lub numerem IP. Ewentualne honoraria i opłaty licencyjne dla autorów bądź wydawnictw są przedmiotem odrębnych umów. Czas przechowywania publikacji w WBC, sposób jej prezentacji i tryb wprowadzania zmian treści są przedmiotem odrębnych umów z wydawcą bądź autorem. Opis bibliograficzny publikacji udostępnianych w WBC sporządzany jest wg reguł międzynarodowych formatów: Dublin Core, MARC 21 i zgodnie z polskimi przepisami katalogowania. WBC działa zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem autorskim i wydawniczym".

Projekt ten, który od niedawna jest dostępny online, nadal podlega krytycznemu oglądowi i jest poprawiany, do czego autorzy zachęcają. Przykłady zeskanowanych dla WBC dokumentów i zastosowanych technologii dają jednak pewien pozytywny obraz tego, jak biblioteka będzie rozwijana, w jakim kierunku pójdzie.

Regionalna inicjatywa

W ub.r. w naszym regionie z inicjatywy rektorów szkół wyższych powstało Kujawsko-Pomorskie Konsorcjum Bibliotek Naukowych. Ustalono, że jednym z głównych projektów realizowanych w ramach konsorcjum będzie tworzenie biblioteki cyfrowej, która umożliwi mieszkańcom jak najszybszy dostęp do źródeł opisujących historię ich regionu, do dokumentów wspomagających dydaktykę, nie tylko tradycyjne jej formy, ale także zdalne nauczanie (e-learning). Biblioteka cyfrowa będzie również promowała region, pokazując najcenniejsze zabytki kultury przechowywane w bibliotekach i innych instytucjach kultury. Dla realizacji tego zamierzenia chcemy współpracować z bibliotekarzami i informatykami Poznania, uzyskaliśmy już wstępne porozumienie w tej sprawie.

Przedsięwzięcie jest ogromne i wymaga zewnętrznego finansowania, dlatego Biblioteka Główna UMK wystąpiła w imieniu konsorcjum z wnioskiem o fundusze strukturalne Unii Europejskiej na ten cel. Chcemy zbudować w regionie 3 pracownie digitalizacji i skanować wspólnie po kilka tysięcy obiektów rocznie. Pierwszy etap prac powinien być współfinansowany z pieniędzy unijnych, następne etapy mogą być realizowane już w ramach prac wewnętrznych poszczególnych bibliotek, ponieważ skanowanie zastąpi prace związane z fotokopiowaniem dokumentów, które i tak każda biblioteka musiała wykonywać dla zabezpieczania własnych kolekcji.

Pracownie digitalizacji mogą także wspomagać wypożyczenia międzybiblioteczne, które w przyszłości zrezygnują z przesyłania fizycznych obiektów na rzecz cyfrowych. Jest to znacznie tańsze i szybsze rozwiązanie. Polskie biblioteki zaczynają myśleć o wspólnym projekcie w tej sprawie. W czasie tegorocznej wrocławskiej konferencji zatytułowanej "Internet w bibliotekach" dokonano przeglądu systemów do przesyłania dokumentów elektronicznych (electronic document delivery systems - SUBITO, ARIEL, DOCMED) i wszyscy są zgodni, że implementacja takiego systemu w Polsce to tylko kwestia czasu, a doświadczenia kolegów niemieckich i węgierskich utwierdzają nas w tym przekonaniu.

***

Mam nadzieję, że udało mi się w zwięzły sposób dać odpowiedź na tytułowe pytanie, ale musimy mieć świadomość, że opracowanie tematów związanych z nowoczesnymi technologiami wymaga oczywiście dużo poważniejszych analiz i opisów. Szersze opracowania i prace związane z digitalizacją, Internetem, elektronicznymi systemami, nowoczesną informacją, zarządzaniem wiedzą, pozyskiwaniem funduszy na te cele, są publikowane na łamach elektronicznego czasopisma dla bibliotekarzy "Biuletyn EBIB ebib.oss.wroc.pl/biuletyn/", zainteresowanych zatem odsyłam do tego źródła2.

Bożena Bednarek-Michalska
Autorka jest zastępcą dyrektora Biblioteki Uniwersyteckiej UMK (red.)

1 Wszystkie cytowane informacje pochodzą ze stron internetowych WBC. Stan z dnia 7.10.03.

2 Biuletyn EBIB jest to pełnotekstowe bezpłatne czasopismo dostępne online w dwóch wersjach językowych, wydawane przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich od 1998 r. Propaguje nowoczesność w bibliotekach i współpracę europejską.

Poczatek stronyStrona Głosu UczelniUniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu