|
- Ukazanie się Pańskiej książki "Litwa na przestrzeni wieków i jej
powiązania z Polską" jest niewątpliwie jedną z większych niespodzianek
wydawniczych tego roku w naszym Uniwersytecie. Jak to się stało, że Pan
- elektronik, informatyk i specjalista od zarządzania - napisał książkę
historyczną?
- Rzeczywiście, na pierwszy rzut oka można zaliczyć to do niespodzianek,
jednak historią, a szczególnie historią Litwy, interesuję się już od szkoły
podstawowej. Poza tym wcześniej napisałem kilka mniejszych rozpraw historycznych.
- Przyzna Pan jednak, że w obecnym świecie, w którym obowiązuje ścisła
specjalizacja zawodowa, niezwykle rzadko zajmujemy się dziedzinami, z którymi
nie zetknęliśmy się na studiach.
- Jest to smutne, że najczęściej zawężamy się do jednej dziedziny. Przez
całe moje życie broniłem się przed wąską specjalizacją, gdyż zbyt wiele
spraw zawsze mnie interesowało. Już na początku szkoły podstawowej przeczytałem
książkę z historii wojskowości, czym bardzo poruszyłem moich nauczycieli.
Stosunkowo niedawno ukończyłem studia w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości
i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie, gdyż chciałem zgłębić
tajniki zarządzania i kierowania zespołami ludzkimi. Tak więc widać z tego
jasno, że zawsze byłem niespokojnym duchem i myślę, że trochę niepokornym.
- A skąd to szczególne zainteresowanie Litwą?
- Szczególne, gdyż związane z historią mojej całej rodziny. Mój pradziadek,
Franciszek Żenkiewicz, który urodził się w 1825 r., był sędzią ziemskim
i posiadał majątek Szafkoty w powiecie rosieńskim guberni kowieńskiej.
Jednocześnie zachowane dokumenty mówią o zaliczeniu rodziny do szlachty
rodowej herbu Półkozic. Badania poszukiwawcze, które przeprowadziłem, i
dokumenty źródłowe pozwalają przypuszczać, iż przodkowie mojej rodziny
po zbliżeniu Polski z Wielkim Księstwem Litewskim przenieśli się w XV wieku
z Małopolski na tereny ówczesnej Żmudzi. Później los rodziny Żenkiewiczów
przeplatał się nierozerwalnie z utrzymaniem polskiej racji stanu na Litwie.
- Z Pańskich badań wynika, że rodzina Żenkiewiczów była spokrewniona
z innymi rodami, bardzo znanymi na wschodnich terenach. Czy mógłby Pan
coś na ten temat powiedzieć?
- Drzewo genealogiczne mojej rodziny, które opracowałem w ostatnich
latach, pokazuje, że byliśmy spokrewnieni ze znanymi rodami osiadłymi od
wieków na Litwie, których dzieje sięgały często Unii Horodelskiej. Wymieniłbym
tu przede wszystkim takie rody, jak Staniewiczowie, Bielscy, Butrymowie,
Tyszkiewiczowie, Bielawscy, Wojtkiewiczowie i Szymkiewiczowie. Dalsi krewni
lub spowinowaceni to: Paszkowscy, Nagurscy, Hurczynowie, Kierbiedziowie,
Kozłowscy, Rakowscy, Urbanowiczowie, Chodkiewiczowie i Komarowie.
- Czy można w takim razie powiedzieć, że książka powstała przy okazji szukania własnych korzeni?
- W pewnym sensie "przy okazji", jednak moim głównym celem było napisanie
książki, która by w sposób pełny, ale i przystępny przybliżyła czytelnikowi
skomplikowane dzieje stosunków Polski i Litwy, krajów tak mocno związanych
ze sobą na przestrzeni wieków i tak bardzo przez długi czas zależnych od
siebie. Muszę powiedzieć, że silnym bodźcem do pracy był fakt, iż na rynku
wydawniczym nie było książki opisującej wspomniane relacje w sposób możliwie
przystępny i zarazem rzetelny.
- Proszę powiedzieć kilka słów o głównych rozdziałach tej pracy.
- Książkę podzieliłem na 8 rozdziałów. W pierwszym i drugim opisałem
początki Litwy oraz umacnianie się państwowości w XIII i XIV wieku. Następne
rozdziały to: unia z Polską w latach 1385-1440, problemy związane z oligarchią
i centralizacją państwa w latach 1440-1569, Litwa w Rzeczypospolitej Obojga
Narodów, czyli lata 1569-1795, pod zaborem, przebudzenie narodowe i uzyskanie
niepodległości przez Litwę i wreszcie - okres od uzyskania niepodległości
do czasów dzisiejszych.
- Książka zawiera również, poza sporą bibliografią i indeksem nazwisk,
bardzo interesujące aneksy, mapy oraz kilkadziesiąt zdjęć...
- Tak, zamieściłem chronologię dziejów i spis władców Litwy oraz
wykaz części majątków polskich na Litwie Kowieńskiej w latach 1919-1939.
Ten ostatni, myślę, może być bardzo przydatny dla historyków i osób interesujących
się terenami wschodnimi. Równolegle wykaz majątków dostępny jest szeroko
poprzez Internet, gdyż umieszczony jest na serwerze www naszej Uczelni,
wzbogacając jej zasoby informacyjne. Mapy z kolei dają lepszą orientację
czytelnikowi przy studiowaniu tekstu, a zdjęcia oddają niepowtarzalną atmosferę,
jaka panowała na Litwie przełomu XIX i XX wieku.
- Dodajmy, że książka i wspomniany wykaz majątków były bardzo ciepło
przyjęte przez specjalistów.
- Pochlebne recenzje takich specjalistów, jak prof. Sławomir Kalembka
oraz prof. Juliusz Bardach były dla mnie najlepszą nagrodą za włożony trud
w przygotowanie tej pracy. Otrzymałem również wiele listów z kraju i z
zagranicy, oceniających pozytywnie książkę.
- Na zakończenie, chciałem zauważyć, że Pańska książka ma w sobie
jeszcze to "coś", co powoduje, że czyta ją się dobrze. Sądzę, że decyduje
o tym język, jakim została napisana, liczne cytaty z literatury, np. z
"Pana Tadeusza", a także ukazywanie często losów pojedynczych ludzi na
tle wielkiej historii.
- Miło mi to usłyszeć. Rzeczywiście starałem się, aby "Litwa na przestrzeni
wieków i jej powiązania z Polską" była książką, która ma szanse dotrzeć
do szerokiego kręgu czytelników i zainteresować ich tym dość unikalnym
mariażem w historii Europy, jakim były wspólne losy Polski i Litwy.
- Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Wojciech Streich
Mgr inż. J. Żenkiewicz (51 lat),
zastępca kierownika Uczelnianego Centrum Informatycznego
(były dyrektor Ogólnouczelnianego Ośrodka Obliczeniowego,
później Uniwersyteckiego Centrum Technologii Sieciowych UMK), pracuje w
naszej Uczelni od 1977 r. Jest absolwentem Politechniki Gdańskiej oraz
Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego
w Warszawie. W maju opublikował książkę pt. "Litwa na przestrzeni wieków
i jej powiązania z Polską".
|